Reklama

Facebookowy lincz. Szokujące materiały krążą w sieci, prokuratura wszczyna śledztwo


W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się szokujące publikacje dotyczące sytuacji rodzinnej jednej z mieszkanek regionu. Wpisy, zdjęcia i nagrania rozpowszechniane na Facebooku zawierają poważne oskarżenia, w tym dotyczące przemocy domowej, gróźb a nawet pedofilii. Sprawa wzbudziła duże zainteresowanie internautów i jest szeroko komentowana. Jak potwierdziliśmy, zajmuje się nią Prokuratura Rejonowa w Trzebnicy.


Publikacje w Internecie

6 stycznia na jednej z niedawno utworzonych stron w mediach społecznościowych opublikowano wpis, w którym, jak zaznaczono, za zgodą i na prośbę Natalii udostępniono materiały określane przez autorów jako dowody przemocy domowej. We wpisie znalazło się m.in. stwierdzenie:

„Za zgodą i na prośbę Pani Natalii jako uzupełnienie poprzednich postów publikujemy (…) dowody przemocy, jakiej ta kobieta doznawała ze strony męża.”

Do wpisu dołączono zdjęcia przedstawiające kobietę z obrażeniami ciała oraz krótkie nagranie dźwiękowe zarejestrowane podczas domowej kłótni. Autorzy publikacji wskazali, że na nagraniu słychać m.in. głos teściowej Natalii, a wypowiadane słowa miały mieć charakter gróźb. Napisali też, że teściowa to nauczycielka żmigrodzkiej szkoły.

Pani Natalia zamieściła też na swoim profilu rzekome stenogramy z nagrań, które miała złożyć w prokuraturze. Wszystkie materiały zostały udostępnione publicznie i w krótkim czasie zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, wywołując liczne komentarze i dalsze udostępnienia. Udało nam się skontaktować z Panią Natalią, jej mężem, teściową i prokuraturą....[paywall]

Reklama

Próba weryfikacji informacji

Redakcja podjęła próbę weryfikacji informacji pojawiających się w Internecie. Nie udało się jednoznacznie potwierdzić, czy nagranie dźwiękowe faktycznie przedstawia osobę wskazaną w opisie.

Skontaktowaliśmy się z matką męża Natalii, która w rozmowie z nami poinformowała, że nie zapoznała się z treścią internetowych wpisów i nie zamierza ich komentować. Zaprzeczyła, by kierowała wobec synowej groźby pozbawienia życia. Poinformowała, że obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim w związku ze złamaniem żebra. Jak twierdzi, uraz powstał w trakcie konfliktu z synową. Dodała, że sprawa została zgłoszona odpowiednim organom.

Udało nam się również przez messenger skontaktować z Panią Natalią, choć nie mamy pewności czy to faktycznie ona nam odpowiadała. Zaproponowaliśmy jej spotkanie. Chcieliśmy osobiście usłyszeć jej wersję, ale przede wszystkim zobaczyć dowody. Pytaliśmy też o zamieszczone w internecie rzekome stenogramy rozmów z mężem. Pani Natalia obiecała, że się nad tym zastanowi i da znać. Ostatecznie na rozmowę się nie zgodziła, ale w wiadomościach napisała, że wszytko co publikuje jest prawdą. Dodała, że zaraz jedzie do ośrodka i nie będzie z nią kontaktu. Zaproponowaliśmy jej rozmowę telefoniczną, ale na tą propozycję, już nie odpowiedziała. 

Kolejne publikacje i nowe zarzuty

Na jednym wpisie sprawa się nie zakończyła. W kolejnych dniach w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się następne materiały, w tym zdjęcia, nagrania oraz zrzuty ekranu rozmów, które według autorów mają świadczyć przeciwko mężowi Natalii. Zdjęcia wyglądają jak rozmowy na czacie lub poprzez SMS. Treści te są szeroko komentowane, jednak ich autentyczność oraz kontekst nie zostały niezależnie zweryfikowane.

W jednym z publicznych wpisów Natalia poinformowała:

Reklama

„Wobec męża złożyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa pedofilii i znęcania się psychicznego, seksualnego oraz fizycznego. Sprawa toczy się w prokuraturze (…)”.

Kobieta przyznaje również w swoich wypowiedziach publikowanych w Internecie, że zmaga się z problemami osobistymi, w tym z uzależnieniem. Jak pisze, wiąże to z wieloletnim konfliktem rodzinnym.

Z informacji dostępnych redakcji wynika, że dziecko stron pozostaje obecnie pod opieką ojca. Nie posiadamy jednak wiedzy o kolejnych decyzjach procesowych w tej sprawie ani o ewentualnych środkach zapobiegawczych. 

Reklama

Postępowanie prokuratorskie

Jak ustaliliśmy, sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Trzebnicy. Na obecnym etapie postępowania nikt nie usłyszał zarzutów. Pełniąca funkcję zastępcy Prokuratora Rejonowego Monika Wójcikiewicz, przyznała, że zna sprawę. Do prokuratury wysłaliśmy szereg pytań. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy informacje z sieci o wielu zawiadomieniach i kilku różnych śledztwach są prawdziwe, ale przesłana odpowiedź była bardzo krótka: 

- Uprzejmie informuję, iż w tut. Prokuraturze w dniu 13 stycznia 2026r. wszczęte zostało śledztwo z zawiadomienia Natalii O. Postępowanie jest w toku.

Podczas rozmowy prokurator przyznała, że decyzja o wszczęciu śledztwa zapadła w oparciu o przekazane przez zawiadamiającą dowody, które uprawdopodobniają, że mogło dojść do przestępstwa. 

Redakcja skierowała również zapytanie do Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy w związku z informacją o rzekomym zdarzeniu drogowym, o którym wspomina Pan Bogusław, ojciec Konrada, który jest w kontakcie z Natalią. W jednym z wpisów, twierdzi, że mąż Pani Natalii chciał zabić jego syna potrącając go samochodem. Do momentu zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi z policji. 

Stanowisko męża Natalii

Skontaktowaliśmy się również z mężem Pani Natalii. Chcieliśmy, aby odniósł się do zarzutów pojawiających się w Internecie. Odpowiedział, że ze względu na prowadzone postępowanie oraz zalecenia pełnomocników nie będzie na tym etapie udzielał komentarzy mediom.

Jednak na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do publikowanych materiałów. Napisał m.in.:

Reklama


„Publikowane w przestrzeni publicznej zdjęcia rzekomo prezentujące wizerunek pobitej kobiety (…) pochodzą sprzed kilku lat i dokumentują skutki nieszczęśliwego wypadku (…)”.

Mężczyzna podkreślił, że sprawa jest badana przez odpowiednie organy i zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji oraz rozpowszechniania materiałów naruszających prywatność. Dodał, że ktoś włamał mu się na konta społecznościowe i w jego imieniu wysyła fałszywe wiadomości do różnych osób. I on twierdzi, że sprawa została zgłoszona do odpowiednich organów ścigania.

Reklama

Oskarżenia pod adresem szkoły

W Internecie pojawiły się również informacje sugerujące, że Szkoła Podstawowa w Żmigrodzie miała zabronić uczniom udostępniania treści dotyczących tej sprawy.

Dyrektor szkoły Dorota Jakusztowicz w pisemnej odpowiedzi wysłanej do naszej redakcji zaprzeczyła tym doniesieniom. Jak wyjaśniła, działania szkoły miały charakter profilaktyczny i były odpowiedzią na zgłoszenia rodziców dotyczące drastycznych treści pojawiających się w sieci. Apel skierowany do rodziców dotyczył zwrócenia uwagi na bezpieczeństwo dzieci w Internecie oraz dostosowanie treści do ich wieku i dojrzałości emocjonalnej.

Sprawa w toku

Opisywana sprawa jest przykładem sytuacji, w której poważne oskarżenia pojawiają się najpierw w przestrzeni mediów społecznościowych, a następnie stają się przedmiotem zainteresowania instytucji państwowych. Na obecnym etapie trudno zweryfikować, które dowody i oskarżenia są prawdziwe. Tym bardziej, że konflikt rodzinny ma też tło konfliktu sąsiedzkiego. Nasza redakcja opisywała kilka miesięcy temu sprawę dotyczącą oskarżeń i szykan pod adresem nauczycielki (matki męża Pani Natalii) oraz oskarżeń pod adresem pedagożki i samej szkoły. Nauczycielka opowiadała, że ów Pan jest ich sąsiadem i od wielu lat uprzykrza im życie. Nauczycielki zapewniały wówczas, że o swoje dobre imię będą walczyć przed sądem.  

Zgodnie z obowiązującymi przepisami każdej osobie przysługuje domniemanie niewinności do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. „Nowa Gazeta Trzebnicka” będzie monitorować dalszy rozwój wydarzeń i informować czytelników o nowych, potwierdzonych faktach, jeśli pojawią się oficjalne komunikaty ze strony organów prowadzących postępowanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/01/2026 16:30
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek lub Wandzia - niezalogowany 2026-01-14 20:36:00

    Ale heca, material na pierwsza strone Nowej I sprzedaz od razu w górę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wanda - niezalogowany 2026-01-14 22:06:30

    Takie tabletki to lekarze przepisują jak ktoś spać nie morze .W

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Prawdziwa - niezalogowany 2026-01-17 08:16:53

    Jak się cpa to i po nocach się nie śpi a później ma zaburzenia lęki no niestety.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości