Reklama

Rzut butelką skończył się zarzutem

Samochód stał zaparkowany przy jednej z ulic Trzebnicy, gdy nagle w jego stronę poleciała butelka. Dźwięk uderzenia był na tyle mocny, że wiadomo było, iż coś się stało. Przednia szyba fiata pękła, a lakier na karoserii został zarysowany.

Zgłaszający nie znał sprawcy. Widział tylko, jak nieznany mężczyzna rzuca w jego auto i odchodzi. Chwilę później na miejscu pojawił się patrol. Policjanci szybko ustalili, kto może stać za zniszczeniem. 58-letni mieszkaniec naszego powiatu nie próbował uciekać ani kluczyć w zeznaniach. Został zatrzymany niemal od razu po zgłoszeniu. W komendzie przebadano go alkomatem. Urządzenie pokazało blisko 1,5 promila. Był pijany. Noc spędził w policyjnej celi.

Następnego dnia, w środę 11 lutego, usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Za zniszczenie cudzej własności grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. O dalszym losie 58-letniego mężczyzny zdecyduje sąd.

Reklama

Jedna chwila, jeden nieprzemyślany gest. Wystarczyło, by spokojnie zaparkowany samochód zamienił się w kosztowny problem, a sprawca stanął przed poważnymi konsekwencjami. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości