Spotkanie zapowiadane jako wymagające szybko potwierdziło swój charakter. Wczoraj, w meczu 28. kolejki Kolei Dolnośląskich IV ligi, w Prochowicach padł remis 1:1, choć pierwsze minuty wskazywały na większą kontrolę gości.
Od początku inicjatywa należała do Piasta, który próbował zaskoczyć rywala zarówno z gry, jak i po stałych fragmentach. Aktywny był Błażej Chouwer, który oddał efektowny strzał przewrotką, a swoją okazję z rzutu wolnego miał również Patryk Łukaszewski. Przewaga została udokumentowana w 25. minucie. Po dośrodkowaniu Oleksandra Maksymenki z rzutu wolnego piłka długo utrzymywała się w polu karnym, aż w końcu Mateusz Żytko skierował ją do siatki strzałem głową.
Po przerwie obraz gry wyraźnie się zmienił. Prochowiczanka grała odważniej i częściej dochodziła do sytuacji podbramkowych. W 53. minucie Filip Zięba wygrał pojedynek o piłkę z Mateuszem Żytko, a po krótkiej wymianie podań minął Filipa Koczorowskiego i doprowadził do wyrównania, kierując piłkę do pustej bramki. W dalszej części meczu żadna ze stron nie potrafiła już przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
Remis odzwierciedla przebieg spotkania, w którym każda z drużyn miała swój fragment przewagi. Prochowiczanka potwierdziła opinię zespołu nieobliczalnego, który w rundzie wiosennej regularnie punktuje i zajmuje wysokie miejsce w tabeli. Z kolei Piast dopisał jeden punkt, choć po pierwszej połowie mógł liczyć na więcej.
Kolejna okazja do poprawy dorobku już w sobotę, 2 maja. O godz. 15:00 Piast zagra u siebie z Polonią Środa Śląska. Fot.: Marcin Folmer - MKS Piast Żmigród.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze