Piłkarze GKS Polonii Trzebnica nie zdołali zatrzymać rozpędzonego MKP Wołów i przegrali przed własną publicznością 1:5 w meczu klasy okręgowej.
Goście od początku byli skuteczni pod bramką gospodarzy i już przed przerwą wypracowali sobie dwubramkową przewagę. Polonia miała problemy z odpowiedzią na szybkie akcje rywali, którzy wykorzystywali niemal każdą dogodną sytuację.
Po zmianie stron trzebnicki zespół próbował wrócić do gry. W 57. minucie kontaktową bramkę zdobył Grzegorz Rajter i przez moment stało się jasne, że gospodarze mogą jeszcze powalczyć o zmniejszenie strat. MKP Wołów szybko jednak odzyskał kontrolę nad spotkaniem i kolejnymi akcjami odbudował przewagę.
Jednym z ważniejszych momentów drugiej połowy był rzut karny dla Polonii przy stanie 1:4. Do piłki podszedł Grzegorz Rajter, jednak tym razem nie zdołał pokonać bramkarza gości. W doliczonym czasie gry zespół z Wołowa zdobył jeszcze piątą bramkę i przypieczętował wysokie zwycięstwo.
Przed GKS Polonią Trzebnica kolejny ligowy sprawdzian. W 27. kolejce klasy okręgowej „Hyundai Nawrot” trzebnicka drużyna zmierzy się na wyjeździe z Piastem Lutynia. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, 24 maja, o godz. 17. Fot.: Facebook / GKS Polonia Trzebnica.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Miasto powiatowe a Polonia gra w środku tabeli ligi okręgowej. Wstyd. Z 3 ligi do okręgówki...tak to jest jak do wszystkiego miesza się Długozima
Miasto powiatowe a Polonia gra w środku tabeli ligi okręgowej. Wstyd. Z 3 ligi do okręgówki...tak to jest jak do wszystkiego miesza się Długozima