Reklama

Trener na ławie oskarżonych, dwa tygodnie później Polonia Trzebnica zwalnia Karbownika


Lesław Karbownik, trener pierwszego zespołu GKS Polonia Trzebnica, został zwolniony 20 maja, zaledwie dwa tygodnie po tym, jak zasiadł na ławie oskarżonych w Sądzie Rejonowym w Trzebnicy. Klub rozwiązał z nim umowę mimo przyzwoitej pozycji drużyny w tabeli. Zbieżność dat jest uderzająca.


Polonia Trzebnica zajmuje szóste miejsce we wrocławskiej okręgówce. Trudno więc mówić o sportowym kryzysie, choć kibice pamiętają czasy gdy drużyna grała w IV lidze. A jednak w czwartek wieczorem, Lesław Karbownik poinformował, że kończy pracę w klubie. Sam klub wydał komunikat dzisiaj (22.05.2026) po godzinie 9.00:

- Decyzją Zarządu GKS Polonia Trzebnica z dniem 20 maja 2026 roku Lesław Karbownik przestaje pełnić funkcję trenera pierwszego zespołu - napisano. Karbownik drużynę prowadził od 1 lipca 2024 roku. W 56 meczach ligowych zanotował 31 zwycięstw, 8 remisów i 17 porażek. Jednak jego przyjęcie do pracy budziło wiele kontrowersji.

NOWa Gazeta Trzebnicka ujawniła, że gminna spółka, do której należała marka GKS Polonia Trzebnica podpisała umowę o świadczenie usług trenerskich z... żoną Lesława Karbownika. To jej firma "wynajęła" go do prowadzenia pierwszej drużyny. W tym czasie Karbownik miał już postawione prokuratorskie zarzutu. Co ciekawe, żona obecnie jest p.o dyrektorem Szkoły Podstawowej w Boleścinie. Odsunięty od pełnienia obowiązków służbowych burmistrz Marek Długozima powierzył jej to stanowisko bez konkursu. 



Sam zainteresowany pożegnał się z klubem wpisem w mediach społecznościowych, w którym dziękował zawodnikom, kibicom i sponsorom. Nie wyjaśnił przyczyn odejścia. Napisał jedynie, że Polonia „nigdy nie była dla niego tylko pracą" i że „zostawił tu ogrom serca, emocji i codziennej pracy".

Reklama

Dwa tygodnie wcześniej ruszył proces

5 maja 2026 roku w Sądzie Rejonowym w Trzebnicy rozpoczął się proces Lesława Karbownika. Prokuratura Okręgowa w Opolu oskarżyła go o pomoc w wyprowadzaniu publicznych pieniędzy z Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, wspólnie z dwiema urzędniczkami, które wcześniej przyznały się do winy i zostały już prawomocnie skazane.

Naczelnik wydziału organizacyjnego Iwona D. wskazała podczas śledztwa, że to ona poprosiła Karbownika o dostarczenie faktur za meble, których nigdy nie zamówiono ani nie dostarczono do urzędu. Faktury miała wystawiać firma Warstol, a pieniądze z gminnej kasy trafiać miały do kieszeni urzędniczek.


Karbownik nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Podczas pierwszej rozprawy jego wyjaśnienia ujawniły jednak, jak wyglądały nieformalne relacje między lokalnym środowiskiem sportowym a trzebnickimi urzędnikami. Zeznał, że angażował się w organizowanie zakupów dla magistratu bez formalnej umowy, projektował meble, jeździł na pomiary, kontaktował urzędniczki z dostawcami i robił to, jak sam przyznał, praktycznie za darmo. Powód?

- Chciałem mieć trochę wyższą hierarchię w urzędzie, żeby cokolwiek załatwić. Bo był problem z boiskiem, z halą, z turniejami - mówił przed sądem.

Reklama

Zarzuty dla burmistrza

Sprawa Karbownika to tylko jeden z wątków szerszego śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w trzebnickim urzędzie, które toczy się od jesieni 2019 roku. Pod koniec marca 2026 roku prokuratorskie zarzuty, między innymi przyjmowania łapówek, usłyszał burmistrz Marek Długozima. Włodarz został odsunięty od pracy w urzędzie i objęty zakazem kontaktowania się z pracownikami, ma też zakaz wyjazdu za granicę i musiał wpłacić 50.000 zł poręczenia.

GKS Polonia Trzebnica to obecnie prywatne stowarzyszenie, które zostało założone przez grupę osób powiązanych z burmistrzem. Prezesem został były radny burmistrza Kamil Ankier, a założycielem jest też Janusz Pancerz, który ma w gminie już dwie funkcje. Jest szefem GCKiS oraz MCS, a do tego został likwidatorem gminnej spółki sportowej GKS Polonia Trzebnica, która w ciągu swojej niespełna 6 letniej działalności przyniosła około 6 milionów złotych strat.

Tymczasem założone niedawno stowarzyszenie, bez żadnej historii działania, nagle dostaje gigantyczne dotacje z gminy. Co ciekawe pozwolono mu, aby za adres podać adres stadionu. Zresztą sam obiekt został im oddany do dyspozycji niemal na wyłączność. Stowarzyszenie jest mocno promowane przez burmistrza jak i jego najwierniejszych radnych z Mateuszem Staniszem na czele. Klub finansowany jest niemal wyłącznie z budżetu gminy.

Reklama

Klub nie wyjaśnia

Władze GKS Polonia Trzebnica nie podały żadnego oficjalnego uzasadnienia decyzji o zwolnieniu Karbownika. Nie wiadomo, kto zastąpi go na stanowisku trenera pierwszego zespołu, ani kto podjął decyzję o rozwiązaniu umowy i kiedy dokładnie zapadła. Próbowaliśmy dzwonić do prezesa Ankiera, ale nie odebrał telefonu.

Pytamy więc publicznie: Czy decyzja o zwolnieniu trenera ma związek z toczącym się procesem? Czy władze stowarzyszenia, konsultowały tę decyzję z burmistrzem, który formalnie nie może kontaktować się z pracownikami urzędu?

Kolejna rozprawa w procesie Lesława Karbownika zaplanowana jest na 1 czerwca 2026 roku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/05/2026 13:22
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kibic - niezalogowany 2026-05-22 12:16:08

    Na pewno Ankier konsultował to z burmistrzem. Przecież nic bez jego pozwolenia by nie zrobił. Tym bardziej w takich okolicznościach. Niestety ten klub spada co raz niżej , i sportowo i organizacyjnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Kibice GKS Polonia - niezalogowany 2026-05-22 17:13:12

    Raczej bylo odwrotnie Leszek byl protegowanym burmistrza dlatego był nie do ruszenia!! Rozumiem ze jesteś z tych kibiców którzy byli opłacani przez byłego trenera ?

    • Zgłoś wpis
  • Krzysztof - niezalogowany 2026-05-23 14:47:07

    Ankier to również protegowany burmistrza

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama