Przy ruchliwej drodze biegało małe, przestraszone zwierzę. Było ranne, zdezorientowane i najwyraźniej oddzielone od matki. Wystarczył jeden nieprzewidziany ruch, by doszło do tragedii – zarówno dla niego, jak i dla kierowców poruszających tą trasą, chcących ominąć zwierzę.
W sobotę, 6 czerwca, do dyżurnego trzebnickiej komendy wpłynęło zgłoszenie o małej sarnie znajdującej się w pobliżu drogi, na której tego dnia panował wzmożony ruch. Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Po dotarciu we wskazany rejon policjanci szybko zauważyli przy jezdni koźlę. Było wyraźnie przestraszone i ranne. Zachowywało się nerwowo, a jego obecność tak blisko drogi stwarzała poważne zagrożenie.
Każda kolejna minuta zwiększała ryzyko, że zwierzę nagle wtargnie na jezdnię. Policjanci ostrożnie podeszli do koźlęcia i zdołali je bezpiecznie schwytać. Zwierzę było wyczerpane i potrzebowało pomocy. Funkcjonariusze okryli je polarem, by zapewnić mu ciepło i ograniczyć stres. Następnie przenieśli je do radiowozu, gdzie mogło bezpiecznie czekać na specjalistyczną pomoc.
Na miejsce przyjechał lekarz weterynarii, który zajął się rannym zwierzęciem. Po badaniu i udzieleniu niezbędnej pomocy przekazał dobre wiadomości. Jego zdaniem szybka reakcja policjantów znacząco zwiększyła szanse koźlęcia na pełny powrót do zdrowia. Przed małą sarną jeszcze kilka dni leczenia i rekonwalescencji. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, wkrótce wróci do swojego naturalnego środowiska. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze