Reklama

Najpierw remont linii kolejowej, potem nowa obwodnica. Co zyskają mieszkańcy powiatu?

Rozmowa z Mateuszem Masłowskim, dyrektorem Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei

NOWA GAZETA TRZEBNICKA: - Panie dyrektorze, zacznijmy od Trzebnicy i powiatu trzebnickiego. Jakie inwestycje są dziś najważniejsze i o jakich pieniądzach mówimy?

Mateusz Masłowski, dyrektor DSDiK: - W powiecie trzebnickim kończymy obecnie inwestycję na drodze wojewódzkiej nr 340 na odcinku Cerekwica - Trzebnica. Wartość kontraktu to niespełna 9 mln zł. Zrealizowaliśmy również krótsze zadanie w rejonie Borkowic i węzła S5, którego koszt wyniósł ok. 2,1 mln zł. Mieszkańcy pewnie już zauważyli nową nawierzchnię i pobocza. To są inwestycje typowo poprawiające bezpieczeństwo i jakość codziennej komunikacji.

Reklama

A co ze słynnym „zakrętem śmierci” w okolicy Droszowa. Czy ten fragment też będzie poprawiany?

Na ten moment mówimy o dokumentacji, czyli przygotowaniu projektu, który dopiero otwiera drogę do dalszych decyzji i finansowania. Takie miejsca, które mają złą historię wypadkową, wymagają solidnego przygotowania, żeby później przebudowa była sensowna i bezpieczna. Ale tak, mamy w planach remont tego odcinka. 

Jednym z najgłośniejszych tematów jest obwodnica Obornik Śląskich. Proszę o jasne liczby, ile miała kosztować, ile zaproponowali wykonawcy i za jaką kwotę realnie powstanie?

Reklama

Kosztorys inwestorski przygotowany przez jednostkę opiewał na kwotę około 250 mln zł. Po otwarciu ofert okazało się, że rynek zareagował bardzo konkurencyjnie, wpłynęło 14 ofert, z których najniższa wynosi około 85–86 mln zł, a najwyższa około 125 mln zł. Jeżeli procedury przetargowe i kontrolne zakończą się bez komplikacji, realna kwota realizacji tej inwestycji będzie zbliżona do najniższej oferty, czyli w granicach 90 mln zł. To oznacza ogromną oszczędność w porównaniu z pierwotnymi założeniami i możliwość bardziej efektywnego wydatkowania środków publicznych.

Jak długo potrwa jej budowa i kiedy mieszkańcy mogą zobaczyć pierwsze prace?

Reklama

Po podpisaniu umowy wykonawca wejdzie w teren zgodnie z harmonogramem. Sama realizacja obwodnicy Obornik Śląskich została zaplanowana na około 3 lata, a wartość całego zadania - jak wspomniałem - będzie oscylować wokół kwoty 90 mln zł.

Linia kolejowa Trzebnica - Wrocław to temat, który budzi duże emocje, zwłaszcza w kontekście planowanego zamknięcia. Proszę powiedzieć jasno: kiedy linia zostanie zamknięta, jak długo potrwa przerwa w ruchu i co w tym czasie z pasażerami?

Zamknięcie linii kolejowej nr 326 Wrocław–Trzebnica planowane jest od 1 lutego 2026 roku. Przerwa w ruchu kolejowym potrwa około 3–4 miesięcy, a zakończenie zasadniczych robót przewidywane jest na maj - czerwiec 2026 roku. To zamknięcie jest konieczne, ponieważ nie mówimy o punktowych naprawach, ale o kompleksowym remoncie całej linii, który ma zapewnić jej sprawne funkcjonowanie przez kolejne kilkanaście lat.

Reklama

Jaki jest koszt tej inwestycji i co dokładnie zostanie zrobione?

Zaznaczmy, że remont lini realizowany jest ze środków Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi kilkadziesiąt milionów złotych. Zakres prac obejmuje m.in. wymianę nawierzchni torowej, poprawę podtorza, modernizację elementów infrastruktury oraz podniesienie parametrów technicznych linii. Co ważne, po zakończeniu robót pociągi będą mogły poruszać się z prędkością nawet do 100 km/h, co przełoży się na krótszy czas przejazdu i większą punktualność.

Reklama

Zamknięcie linii to zawsze problem dla dojeżdżających. Jak zostanie rozwiązana komunikacja w tym czasie?

Na czas zamknięcia linii zostanie uruchomiona komunikacja zastępcza, oparta przede wszystkim na autobusach kursujących na trasie Trzebnica - Wrocław. Organizacją przewozów zajmą się Koleje Dolnośląskie we współpracy z samorządem województwa. Autobusy będą skomunikowane z pociągami na stacjach węzłowych we Wrocławiu, tak aby pasażerowie mogli możliwie sprawnie kontynuować podróż. Rozkłady jazdy będą dostosowane do godzin szczytu, czyli porannych i popołudniowych dojazdów do pracy i szkół.

Reklama

Czy można było zrobić ten remont bez całkowitego zamykania linii?

Przy tak szerokim zakresie prac, niestety nie. Częściowe prowadzenie ruchu wydłużyłoby inwestycję i znacząco podniosło jej koszt. Zdecydowaliśmy się na krótsze, ale pełne zamknięcie, aby remont został wykonany szybko, solidnie i bez prowizorycznych rozwiązań.

Czy po zakończeniu prac pasażerowie rzeczywiście odczują różnicę?

Zdecydowanie tak. Po remoncie linia będzie bardziej niezawodna, bezpieczniejsza i dostosowana do intensywnego ruchu aglomeracyjnego. To inwestycja, która ma sens tylko wtedy, gdy jest zrobiona kompleksowo i właśnie taką realizację przygotowujemy dla Trzebnicy i okolic.

Reklama

A co z elektryfikacją linii? Czy to temat powiązany z obecnym remontem?

Elektryfikacja to osobny projekt i zupełnie inna skala finansowa. Szacunkowy koszt to około 100 mln zł. Obecny remont nie obejmuje elektryfikacji, ale nie zamyka drogi do jej realizacji w przyszłości, jeśli zapadną decyzje finansowe i polityczne na poziomie województwa. Elektryfikacja pozwoliłaby na wprowadzenie większych składów, a wiemy, że ta linia jest mocno obciążona. 

Mieszkańcy pytają też o Skokową i o bezkolizyjne rozwiązanie przejazdu. Co można powiedzieć dziś?

Reklama

Zasada jest taka: jeśli to droga powiatowa, to inwestorem czy inicjatorem działań jest powiat. Ale oczywiście musi być współpraca i znalezienie współfinansowania lub szukanie montażu finansowego (województwo, środki zewnętrzne), a jest to możliwe. Takie skrzyżowania bezkolizyjne mają sens, bo likwidują konflikt „droga - kolej” i poprawiają bezpieczeństwo i płynność ruchu. Natomiast trzeba jasno rozróżniać: co jest na etapie rozmów i koncepcji, a co ma już zabezpieczone środki i harmonogram. Zresztą takich miejsc jest więcej. Choćby przejazd w Żmigrodzie czy Obornikach Śląskich. 

Czy oprócz Trzebnicy, w 2026 roku będą też „duże” tematy kolejowe w regionie?

Reklama

Tak, samorząd województwa planuje bardzo wysokie nakłady na kolej, a lista projektów obejmuje zarówno modernizacje linii, jak i inwestycje w bezpieczeństwo oraz przepustowość. To będzie jeden z najmocniejszych obszarów inwestycyjnych województwa w 2026 roku.

To jak na tle tych lokalnych zadań wyglądają największe inwestycje województwa dolnośląskiego?

Największym zadaniem drogowym jest obecnie ostatni odcinek Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. To 3,6 km drogi o wartości 264 mln zł, której zakończenie planowane jest na początek 2028 roku. To inwestycja o znaczeniu regionalnym, ale pośrednio odczuwalna również przez mieszkańców powiatów ościennych.

Reklama

Czego mieszkańcy Trzebnicy i powiatu trzebnickiego mogą realnie się spodziewać w najbliższych latach?

Kontynuacji inwestycji opartych na realnych pieniądzach i przygotowanych dokumentacjach. W powiecie trzebnickim mówimy dziś o projektach liczonych łącznie w dziesiątkach milionów złotych, a w skali województwa – w setkach milionów, a nawet miliardach złotych. Naszym celem jest to, aby te pieniądze przekładały się na konkretne efekty w terenie.

A gdyby Pan miał jednym zdaniem podsumować filozofię inwestowania województwa – co jest najważniejsze?

Dowozić to, co jest realne i przygotowane. Chcemy domykać duże układy drogowe (jak Wschodnia Obwodnica Wrocławia), robić obwodnice tam, gdzie są potrzebne, oraz konsekwentnie wzmacniać kolej jako kręgosłup transportu regionalnego.

 

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/01/2026 10:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama