Sytuacja finansowa Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy od wielu miesięcy budzi coraz większe emocje. Po nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu dyskusja przeniosła się z sali obrad do internetu, gdzie rozpoczęła się prawdziwa "wojna na filmy". Tymczasem mieszkańcy wciąż czekają na odpowiedzi na najważniejsze pytania: dlaczego szpital od dwóch lat notuje wielomilionowe straty i jaka przyszłość czeka najważniejszą placówkę medyczną w powiecie.
Liczby nie pozostawiają złudzeń. Za 2025 rok szpital zanotował stratę przekraczającą 7 mln zł. Podobny wynik finansowy odnotowano również rok wcześniej. Dla porównania, w 2023 roku placówka zakończyła działalność z niewielkim zyskiem. Tak gwałtowne pogorszenie sytuacji finansowej stało się jednym z głównych powodów zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu Trzebnickiego.
Podczas wielogodzinnej dyskusji radni zadawali pytania dotyczące przyczyn narastających problemów finansowych. Dyrekcja szpitala oraz lekarze przedstawiali swoje wyjaśnienia, jednak, zdaniem części radnych, wiele kwestii nadal pozostało niewyjaśnionych. Szczególnie niepokojąca jest informacja, że placówka posiada już około 11 mln zł przeterminowanych zobowiązań, co może zagrozić jej płynności finansowej.
W tym samym czasie w całym kraju wybuchła dyskusja dotycząca wynagrodzeń lekarzy zatrudnianych przez publiczne szpitale. Najpierw media ujawniły, że 28-letni lekarz bez specjalizacji w jednym z warszawskich szpitali miał zarabiać około 1,6 mln zł rocznie. Następnie pojawiły się informacje o powiatowym szpitalu w Mogilnie, gdzie spółka założona przez dwóch lekarzy miała otrzymywać nawet 26 tys. zł za godzinę świadczenia usług.
Publikacje wywołały lawinę pytań o sposób wydawania publicznych pieniędzy w ochronie zdrowia. Premier zapowiedział przygotowanie zmian w przepisach i wprowadzenie mechanizmów ograniczających najwyższe wynagrodzenia finansowane z publicznych środków.
Również nasza redakcja zwróciła się do trzebnickiego szpitala z pytaniami dotyczącymi wynagrodzeń lekarzy oraz kosztów funkcjonowania placówki. Uważamy, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wydawane są publiczne pieniądze. Na odpowiedzi wciąż czekamy.
Po zakończeniu sesji spór przeniósł się do mediów społecznościowych. Radni opozycji opublikowali film, w którym podsumowali przebieg obrad oraz pokazali, jak poszczególni radni głosowali w sprawie pokrycia straty finansowej szpitala. Materiał został udostępniony również na profilu naszej redakcji, ponieważ uznaliśmy, że mieszkańcy powinni mieć możliwość zapoznania się z argumentami przedstawianymi podczas sesji.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Starosta Małgorzata Matusiak wraz z pracownikami wydziału promocji i pracownikami szpitala przygotowała własny materiał filmowy, odnoszący się do zarzutów opozycji. Także ten materiał udostępniliśmy naszym czytelnikom, pozostawiając ocenę jego treści mieszkańcom.
Równolegle trwa konkurs na stanowisko dyrektora trzebnickiego szpitala. Choć sprawa ma ogromne znaczenie dla przyszłości placówki, przebieg postępowania odbywa się przy bardzo ograniczonym dostępie do informacji.
Naszej redakcji udało się ustalić nazwiska pięciu osób ubiegających się o stanowisko dyrektora. Są to:
Izabela Nasiukiewicz, Agata Lisiewicz-Kaleta, Bogdan Koziar, Paweł Błasiak, Jarosław Sołowiej.
Uważamy, że konkurs dotyczący kierowania publicznym szpitalem powinien być prowadzony w sposób możliwie najbardziej transparentny. Od decyzji komisji konkursowej zależeć będzie bowiem przyszłość placówki oraz sposób rozwiązania narastających problemów finansowych, a przypomnijmy, że w komisji nie ma ani jednego radnego z opozycji.
Nie ulega wątpliwości, że przyszłość Szpitala im. Św. Jadwigi Śląskiej jest jedną z najważniejszych spraw w powiecie trzebnickim. Dla mieszkańców kluczowe są odpowiedzi na pytania, czy placówka utrzyma płynność finansową, czy nie dojdzie do ograniczenia działalności poszczególnych oddziałów i jaki plan naprawczy przygotowano na najbliższe lata.
Z przebiegu sesji można wywnioskować, że zarówno przedstawiciele koalicji rządzącej powiatem, jak i radni opozycji deklarują troskę o przyszłość szpitala oraz jego pracowników. Nie zmienia to jednak faktu, że wokół funkcjonowania placówki pojawia się wiele pytań, na które mieszkańcy oczekują konkretnych odpowiedzi.
Dlatego nasza redakcja zamierza w najbliższym czasie przeprowadzić rozmowę z kierownictwem szpitala. Chcemy rozmawiać o faktach, o finansach, planach naprawczych, kosztach działalności i przyszłości placówki. Bez politycznej propagandy i bez medialnych przepychanek. Bo w sprawie publicznego szpitala najważniejsze jest jedno: mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jaka jest jego rzeczywista sytuacja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze