Chłopak zdążył wsiąść do pociągu. Drzwi się zamknęły, skład ruszył. Wtedy przez szybę zobaczył, że zamaskowany mężczyzna odjeżdża jego rowerem zostawionym na stacji.
Czternastolatek zareagował natychmiast. O zdarzeniu powiadomił policjantów z komisariatu w Obornikach Śląskich. Na stację wezwano także jego matkę, która złożyła zawiadomienie o kradzieży. Rower, który jeszcze chwilę wcześniej stał na stacji, był już daleko.
Policjanci ruszyli w teren z opisem sprawcy. Sprawdzali okoliczne miejscowości, drogi i ścieżki. Po pewnym czasie zauważyli mężczyznę jadącego rowerem, który pasował do przekazanego rysopisu. Gdy tylko zobaczył oznakowany radiowóz, stało się jasne, że nie zamierza się zatrzymywać.
Porzucił rower i rzucił się do ucieczki pieszo. Po krótkim pościgu został dogoniony. Okazało się, że to 31-letni mieszkaniec naszego powiatu. Jeszcze tego samego dnia usłyszał zarzut kradzieży. To przestępstwo, za które grozi kara do pięciu lat więzienia. Skradziony rower wrócił do swojego właściciela. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze