Nerwowe spojrzenia i wyraźne pobudzenie zdradziły ich szybciej niż cokolwiek innego. Gdy samochód został zatrzymany do kontroli, stało się jasne, że kierowca i jego pasażer mają powody do niepokoju.
Do tej sytuacji doszło w poniedziałek, 16 marca, na terenie Żmigrodu. Policjanci, którzy tego dnia prowadzili wzmożone kontrole drogowe zwrócili uwagę na kierowcę skody i jego pasażera. Już po chwili było widać, że coś jest nie tak – obaj mężczyźni zachowywali się nerwowo i byli wyraźnie pobudzeni.
Powód wyszedł na jaw bardzo szybko. Przy 30-letnim kierowcy znaleziono biały proszek. Badanie potwierdziło, że to metamfetamina – ponad 4 gramy. Jeszcze więcej odkryto przy jego 34-letnim pasażerze. Mężczyzna miał przy sobie różne narkotyki oraz przedmiot przypominający broń palną. To był dopiero początek. W ramach swoich czynności sprawdzili jego mieszkanie. Tam znaleźli kolejne porcje narkotyków – około 80 gramów alfa-PVP, znanego jako „narkotyk zombie”, 16 gramów mefedronu oraz aż 440 gramów amfetaminy.
Obaj mężczyźni pożegnali się z wolnością i trafili do policyjnego pomieszczenia. Młodszy z nich usłyszał zarzut posiadania narkotyków. Grozi mu do 3 lat więzienia. Starszy musi liczyć się z dużo poważniejszymi konsekwencjami – za posiadanie znacznych ilości narkotyków może trafić za kratki nawet na 10 lat. Zabezpieczony przedmiot przypominający broń został przekazany do szczegółowych badań w celu przeprowadzenia analizy w zakresie sprawności, ewentualnego przerobienia oraz czy był użyty do popełnienia przestępstwa.
Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Śledczy sprawdzają kolejne wątki i nie wykluczają następnych zatrzymań. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze