Reklama

Szukany za wyrok, podejrzany o kolejne przestępstwa

To miała być szybka interwencja. Gdy policjanci pojawili się pod wskazanym adresem, kilka minut wystarczyło, by stało się jasne, że ten dzień zakończy się dla 28-letniego mężczyzny za murami aresztu.

Z uzyskanej informacji wynikało, że w jednym z mieszkań na terenie gminy Oborniki Śląskie może przebywać osoba, której od dawna szukał wymiar sprawiedliwości. Policjanci z obornickiego komisariatu pojechali na miejsce. Zastali tam 28-letniego mężczyznę, mieszkańca naszego powiatu. Nie próbował uciekać. Nie było nerwowych scen. Wystarczyło kilka chwil, by potwierdzić jego tożsamość i sprawdzić dane w systemach.

Sprawdzenie rozwiało wszelkie wątpliwości. Mężczyzna był poszukiwany, by odbyć karę dwóch lat i czterech miesięcy więzienia. Wyrok dotyczył przestępstw związanych z uszkodzeniem mienia. Tego wieczoru lista jego problemów wyraźnie się jednak wydłużyła.

Reklama

W trakcie dalszych ustaleń wrócili do wcześniejszych zdarzeń z ostatnich tygodni. Analiza prowadzonych postępowań połączyła 28-latka z kolejnymi czynami. Chodzi o trzy kradzieże z włamaniem, do których doszło w styczniu na terenie gminy Oborniki Śląskie. Każda z nich miała swój ślad. Każda prowadziła w to samo miejsce.

Mężczyzna usłyszał dodatkowe zarzuty. Z komisariatu trafił prosto do wrocławskiego aresztu, gdzie rozpocznie odbywanie wcześniej zasądzonej kary. A to może nie być koniec. Kradzież z włamaniem to przestępstwo, za które grozi nawet do dziesięciu lat więzienia. Źródło, fot. poglądowa: KPP w Trzebnicy.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/01/2026 20:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama