Reklama

Nocny spacer po S5 zakończył się aresztem. Cztery zatrzymania jednego dnia

Na ekspresowej S5, w mroku i przy pędzie samochodów, szedł samotny mężczyzna. Kierowcy zwalniali, ktoś w końcu chwycił za telefon. Chwilę później na miejscu pojawił się patrol.

36-letni mieszkaniec naszego powiatu tłumaczył się nieskładnie, ale gdy sprawdzono jego dane, wszystko stało się jasne – był poszukiwany przez wrocławski sąd. Do odsiadki miał rok i 10 miesięcy więzienia za wcześniejsze przestępstwa. Z drogi trafił prosto do radiowozu.

To był dopiero początek wtorku, 17 lutego. Tego dnia policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Trzebnicy i podległych komisariatów mieli ręce pełne roboty. Przed godziną 7. kryminalni namierzyli na terenie Trzebnicy 37-latka, którego szukał Sąd Rejonowy w Pile. Mężczyzna uniknął celi, bo opłacił zasądzoną grzywnę i mógł wrócić do domu.

Reklama

Kilka minut później w Żmigrodzie funkcjonariusze zapukali do drzwi 52-letniego mężczyzny. Wiedzieli, gdzie go znaleźć. Mężczyzna był poszukiwany do odbycia 66 dni kary. Nie było już miejsca na tłumaczenia.

Po południu, po godzinie 15., żmigrodzki patrol zatrzymał 38-latka ściganego listem gończym. Czekały na niego dwa lata więzienia. Tym razem zatrzymanie odbyło się w miejscu zamieszkania. Trzech z nich jeszcze wieczorem usłyszało szczęk zamykanych drzwi Aresztu Śledczego we Wrocławiu. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama