Najpierw przyszedł sam do komisariatu. Kilka godzin później kolejny mężczyzna został zaskoczony we własnym domu. Trzeci wpadł na ulicy, rozpoznany podczas zwykłego patrolu. W piątek, 30 stycznia, w różnych częściach powiatu trzebnickiego zakończyły się trzy historie, które miały wspólny finał.
Pierwsza sprawa rozegrała się w Żmigrodzie, tuż po godzinie 12. 34-letni mieszkaniec naszego powiatu stawił się w komisariacie na wezwanie. Nic nie zapowiadało zwrotu akcji, ale rutynowe sprawdzenie danych wystarczyło, by stało się jasne, że mężczyzna od dawna figuruje w rejestrach osób poszukiwanych. Sąd Rejonowy w Brzesku czekał na niego, by odsiedział osiem miesięcy więzienia za oszustwo. Zamiast wyjść z komisariatu, został zatrzymany.
Kilka godzin później, około 16., policjanci zapukali do drzwi jednego z domów w Obornikach Śląskich. Pod wskazanym adresem przebywał 40-letni mężczyzna, którego nazwisko widniało na liście gończej. Sprawdzenie w systemach tylko potwierdziło przypuszczenia. Sąd Rejonowy w Trzebnicy skazał go na 185 dni pozbawienia wolności za liczne przestępstwa. Zaskoczenie trwało krótko – mężczyzna został zatrzymany na miejscu.
Trzecia interwencja nie była wynikiem zgłoszenia ani zaplanowanych działań. W Trzebnicy dzielnicowi patrolujący jedną z ulic zwrócili uwagę na mężczyznę, którego wygląd pasował do osoby poszukiwanej. Chwila sprawdzenia wystarczyła. Okazało się, że ma do odbycia 25 dni więzienia za serię wykroczeń. Spacer zakończył się znacznie szybciej, niż planował.
Wszyscy zatrzymani – w wieku od 34 do 46 lat – trafili najpierw do policyjnego aresztu. Następnego dnia zostali przewiezieni do Aresztu Śledczego we Wrocławiu, gdzie rozpoczęli odbywanie zasądzonych kar. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze