Reklama

Nagły skręt zdradził go. Do tego pasażer był poszukiwany

Skoda jadąca starą piątką, niespodziewanie zjechała z trasy. Nagły skręt z asfaltu na leśną drogę wystarczył, by zwrócić uwagę patrolu. Ten ruch nie wyglądał na przypadek.

Do tego zdarzenia doszło w sobotę, 31 stycznia, kilka minut po godzinie 10. Mundurowi z komisariatu w Żmigrodzie postanowili sprawdzić, co kryje się za nerwowym manewrem. Auto zatrzymało się na uboczu, a krótka rozmowa szybko przerodziła się w dokładniejszą kontrolę.

Za kierownicą siedział 33-letni mieszkaniec naszego powiatu. Był trzeźwy, nie sprawiał wrażenia osoby pod wpływem alkoholu ani środków odurzających. Problem pojawił się chwilę później, gdy sprawdzono jego dane. Stało się jasne, że mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Obowiązywał go sądowy zakaz kierowania pojazdami, wydany przez Sąd Rejonowy w Trzebnicy.

To jednak nie był koniec niespodzianek. Gdy funkcjonariusze przyjrzeli się pasażerom, okazało się, że jeden z nich jest poszukiwany listem gończym. Kilka minut wystarczyło, by sytuacja na leśnej drodze zmieniła się w poważną interwencję. Poszukiwany mężczyzna został zabrany z miejsca kontroli i trafił do Aresztu Śledczego we Wrocławiu.

Kierowca pożegnał się z dalszą jazdą. Samochód został przekazany wskazanej przez niego osobie, a on sam musi liczyć się z konsekwencjami. Sprawa trafi do sądu, gdzie zapadnie decyzja o karze. Za złamanie sądowego zakazu grożą poważne sankcje. To nie tylko wysoka grzywna, ale także nawet kilka lat więzienia i możliwość dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama