- Stawiali przy płocie pięć kosiarek po to, żeby dać mi popalić. Do tego imprezy nocne, pijaństwo, wyzywanie, sikanie pod płotem. Moje dzieci z placu zabaw przy domu musiały oglądać „fiu..y”. Nasyłali młodzież, która mi groziła, że spalą mi dom - powiedziała nam mieszkanka Pęgowa.
- Byłam zastraszana. Pochowałam dziecko, jeszcze nienarodzone, w dziewiątym miesiącu ciąży, bo żyłam w strachu, udusiło się. Dzisiaj coś już pękło we mnie, bo dalej robią sobie, co chcą. Gdy kupowaliśmy ten dom, to tutaj nie było żadnego boiska. Nawet nie było go w planie. Byłam u prawnika. Wysłaliśmy im pismo. Nie można przy zabudowie mieszkaniowej robić boiska. To jest samowolka. Było już kilka spraw w sądzie, sprawdzaliśmy z adwokatem, że zamykali boiska, nawet szkolne, bo był hałas - opowiadała nam mieszkanka.
...
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Już nie długo będzie tego więcej i dowody też w telewizji pokażą
Boisko było juzw latach 60', dom stoi max 15 lat. Osoba co pisała artykuł zweryfikowała w ogole swoje informacje?
Z boiskiem piłkarskim przy zabudowaniach mieszkalnych zawsze jest problem. Osoby, które podejmują decyzję by umieścić komuś pod przysłowiowym oknem boisko nie zdają sobie sprawy jaka wyrządzają jego mieszkańcom krzywdę. Nawet jeśli lokalna drużyna rozgrywa mecz co drugi tydzień - wtedy należy spodziewać się większej ilości osób na terenie boiska, co generuje hałas, to są co tygodniowe treningi. Każdy kto mieszka przy takiej instytucji wie co to oznacza. Samochody szanownych piłkarzy, jadące zbyt szybko, przekleństwa wypowiadane podczas treningów i meczów, gwizdy, krzyki. Tam gdzie na boisku jest oświetlenie - dające po oknach lampy o tak dużym nasileniu, ze nie trzeba włączać światła wieczorem - a czasami treningi są do 21.00 lub nawet 22.00. I jeszcze zabezpieczenia przed tym, żeby piłka nie wypadła poza boisko- śmiechu warte. Bardzo często po treningach a w szczególności po meczach, picie piwa i innego alkoholu na obiekcie sportowym. Imprezy do późnych godzin - to tylko część uroków boiska przy budynkach mieszkalnych. Rozumiem tę osobę, bo mamy podobne doświadczenia,. Z drugiej strony pojawia się informacja, ze boisko było tam wcześniej - jeśli tak, to może należało by się zastanowić czy warto w takim miejscu kupować dom? Czy warto budować nowy dom?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Może ten artykuł będzie przestrogą dla osób kupujących działki przy boisku, Może zastanowią się trzy razy czy warto w tym miejscu się osiedlać? Na początku wygląda to może niewinnie , zwłaszcza jak mamy dzieci. Blisko do boiska, będą pod okiem rodziców. Nie bierzemy pod uwagę tego, że na to boisko przychodzą też inne dzieci, dorośli. Jest hałas, krzyki. Chyba, że ktoś lubi takie doznania ale nie wydaje mi się, żeby w długim terminie dało się tak funkcjonować. Bohaterka jest tego przykładem, Współczuję i życzę mądrych decyzji,
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Już nie długo będzie tego więcej i dowody też w telewizji pokażą
Boisko było juzw latach 60', dom stoi max 15 lat. Osoba co pisała artykuł zweryfikowała w ogole swoje informacje?