Reklama

Zniknęły banery o stanowisku PiS w sprawie referendum. Kto je rozwiesił i kto je usunął?


Banery informujące o tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie popiera referendum w sprawie odwołania burmistrza Marka Długozimy, które jeszcze niedawno pojawiły się w kilku miejscach Trzebnicy, w dużej części zniknęły z przestrzeni miasta. W wielu lokalizacjach zostały już usunięte – ostały się jedynie w pojedynczych punktach.


Jeszcze w środę rano w różnych częściach Trzebnicy można było zobaczyć niebieskie banery z jasnym przekazem: PiS nie popiera referendum dotyczącego odwołania burmistrza Marka Długozimy. Zwracały uwagę nie tylko treścią, ale też formą, ponieważ nie zawierały logo partii, natomiast widniał na nich znak gminy Trzebnica.

Banery pojawiły się kilka dni po weekendowej akcji inicjatorów referendum, którzy rozwiesili w mieście własne materiały informujące o planowanym głosowaniu nad odwołaniem burmistrza. Wtedy też część z tych banerów została nagle usunięta przez gminę.


Ten baner już usunięto

Teraz podobny los spotkał niebieskie plakaty odnoszące się do stanowiska Prawa i Sprawiedliwości. W czwartek okazało się, że w wielu miejscach, gdzie wcześniej wisiały, już ich nie ma.

Nie wiadomo jednak, kto zdecydował o ich zdjęciu ani kto wcześniej odpowiadał za ich rozwieszenie.

Przypomnijmy, że w lutym powiatowi działacze PiS, Anna Morawiecka, Janusz Szydłowski, Agnieszka Brząkała i Bogumiła Lewandowska, podpisali pismo, w którym oświadczyli, że jako lokalni działacze partii nie biorą udziału i nie popierają akcji referendalnej dotyczącej odwołania burmistrza. Było to o tyle dziwne, bo wszystkie Panie nie są mieszkankami gminy Trzebnicy, więc ich referendum nie dotyczy.

O sprawę banerów pytaliśmy przedstawicieli PiS oraz burmistrza Marka Długozimę. Chcieliśmy ustalić, kto był autorem akcji, kto sfinansował przygotowanie materiałów oraz ile kosztowało ich rozwieszenie w mieście.

Dotąd nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na nasze pytania ani od burmistrza, ani od przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. Kilkukrotni próbowaliśmy dzwonić do Janusza Szydłowskiego, ale mimo, że przekazywano mu, że chcemy zadać pytania, wicestarosta nie oddzwonił. Dzisiaj byliśmy również w starostwie, ale powiedziano nam, że Szydłowskiego nie ma, bo jest gdzieś na spotkaniu. Poprosiliśmy, aby po powrocie do nas odzwonił. Niestety wicestarosta nie oddzwonił. 

W w sprawie banerów pozostaje kilka niewyjaśnionych kwestii: kto je przygotował, kto zapłacił za ich produkcję i rozwieszenie oraz kto zdecydował o ich usunięciu z przestrzeni miasta?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kaucja - niezalogowany 2026-03-05 17:20:43

    Idźcie zbierać butelki, POżytecznie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości