- Dzwonię, ponieważ przed chwilą kupowałem truskawki u jednego pana koło Urzędu Gminy. Chwilę później poszedłem do znajdującego się obok sklepu mięsnego i przez szybę zobaczyłem jak straż miejska kontroluje drobnych sprzedawców, którzy sprzedają truskawki. Wszyscy chyba otrzymali mandaty. Bardzo mnie to zdenerwowało, ponieważ gmina nie zapewniła tym osobom miejsca, gdzie mogliby sprzedawać swoje zbiory. A przychodzą strażnicy i dają im mandaty. A gdzie ci biedni rolnicy mają sprzedawać swoje warzywa i owoce? - powiedział zdenerwowany czytelnik.
Udaliśmy się więc na miejsce aby porozmawiać z handlującymi.
- Rzeczywiście była tutaj przed chwilką straż miejska i sprawdzali czy mamy pozwolenia na handel w tym miejscu. Większość z nas ma pozwolenie. Ten jeden pan nie miał, więc dostał mandat, po czym spakował się i pojechał - powiedziała nam pani, która sprzedawała truskawki obok, ale prosiła o zachowanie anonimowości.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze