Reklama

Uciekał i uderzył policjantkę. Drugi wulgarnie znieważył funkcjonariuszy

Nerwowe spojrzenia, próba ucieczki i pościg. Tak rozpoczęła się jedna z interwencji policjantów z Obornik Śląskich w poniedziałek 9 marca.

Podczas porannego patrolu w miejscu, w którym może dochodzić do zakłóceń porządku publicznego i wybryków chuligańskich, funkcjonariusze zwrócili uwagę na 30-letniego mieszkańca naszego powiatu. Mężczyzna zachowywał się niespokojnie i wyraźnie się denerwował. Gdy policjanci rozpoczęli rozmowę, nagle ruszył do ucieczki. Nie zdążył jednak daleko odbiec. Po krótkim pościgu został dogoniony.

Na tym jednak nie koniec. Podczas interwencji kilkukrotnie uderzył policjantkę. Został obezwładniony i przewieziony do komisariatu. Gdy funkcjonariusze sprawdzili jego odzież, znaleźli dwa woreczki strunowe z białym proszkiem i suszem roślinnym. Wstępne badanie wykazało, że były to marihuana i amfetamina. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzuty posiadania narkotyków oraz naruszenia nietykalności funkcjonariusza. Grozi mu do 3 lat więzienia.

Reklama

Tego samego dnia policjanci z Obornik Śl. musieli interweniować jeszcze raz. Po godzinie 22. otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który uderza rękami w zaparkowane samochody w pobliżu jednego ze sklepów. Na miejscu zastali 43-letniego mieszkańca naszego powiatu. Był pijany – badanie wykazało 2 promile alkoholu. Podczas sprawdzania okazało się, że ma przy sobie marihuanę. Mężczyzna został zatrzymany, ale nawet wtedy nie opanował emocji. W stronę policjantów posypały się wulgarne wyzwiska.

Noc spędził w policyjnym pomieszczeniu dla zatrzymanych. Usłyszał zarzuty posiadania narkotyków oraz znieważenia funkcjonariuszy. W jego przypadku również możliwa kara to do 3 lat pozbawienia wolności. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama