Reklama

Podpisy złożymy już w tym tygodniu

Rozmawiamy z Marcinem Raczyńskim pełnomocnikiem akcji referendalnej. 

NOWa: Zebraliście Państwo już wystarczającą liczbę podpisów, czy to oznacza, że w Trzebnicy odbędzie się referendum?

Marcin Raczyński: - Tak, już w ubiegłym tygodniu zebraliśmy wystarczającą liczbę podpisów – ponad 2200, czyli wyraźnie powyżej wymaganego progu 1870. Oznacza to, że pierwszy etap procedury referendalnej mamy za sobą. Wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza Marka Długozimy zostanie złożony do Komisarza Wyborczego we Wrocławiu w tym tygodniu. Od momentu jego złożenia wkroczymy w drugi etap formalnej procedury referendalnej. Chciałbym w tym miejscu podkreślić, iż ostatnie tygodnie pokazały, że mieszkańcy naprawdę chcą mieć wpływ na przyszłość naszej gminy i nie boją się brać za nią odpowiedzialności. Chcielibyśmy bardzo za to podziękować. To dzięki zaangażowaniu i determinacji mieszkańców udało się osiągnąć ten wynik. Każda osoba, która poparła referendum, każdy kto poświęcił czas na zbieranie podpisów, każda rozmowa i każdy gest wsparcia miały tutaj ogromne znaczenie. Dzięki mieszkańcom udało się zrobić ten ważny krok.

Jak Pan sądzi, na kiedy referendum może zostać wyznaczone?

- Decyzja o terminie referendum należy do Komisarza Wyborczego we Wrocławiu. Jednak patrząc na możliwe terminy wynikające z zapisów ustawy, wydaje się, że najbardziej realny będzie przełom maja i czerwca. Może nawet połowa maja.

Czy zatrzymanie i zarzuty dla burmistrza mogą spowodować, że mieszkańcy chętniej wezmą udział w referendum nad odwołaniem burmistrza?

- Z pewnością zatrzymanie i poważne zarzuty, które prokuratura postawiła zawieszonemu już burmistrzowi Markowi Długozimie, mogą wpłynąć na wynik referendum i na frekwencję. My jednak nadal będziemy skupiali się przede wszystkim na kwestiach związanych z dotychczasowym złym zarządzaniem naszą gminą oraz pokazaniem, że standardy samorządności powinny być zupełnie inne. Ostatnie lata w naszej gminie to pasmo porażek związanych ze zwrotem lub rezygnacją z milionowych dotacji, niegospodarnym wydawaniem ogromnych publicznych środków, lekceważeniem realnych potrzeb mieszkańców, niedotrzymywaniem obietnic czy też wieloletnimi kłamstwami dotyczącymi projektu "Trzebnica-Zdrój". Przykrywanie oczywistych niepowodzeń tępą propagandą umieszczaną w Panoramie Trzebnickiej było ostatnio chyba jedynym skutecznym działaniem Marka Długozimy. Mieszkańcy jednak zaczynają dostrzegać, że to nie tak powinno wyglądać. Zarzuty prokuratury są jedynie dopełnieniem tej oceny działań. Gmina Trzebnica może być naprawdę lepsza!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec DTR - niezalogowany 2026-04-08 18:57:35

    Trzeba koniecznie doprowadzić do referendum i odwołać tego typa. Jeszcze nie ma aktu oskarżenia, poczekamy na niego około pół roku. Zanim zacznie się proces, minie kolejne pół, a może cały rok. Proces potrwa około 3 lat. A w sądach i w prokuraturach siedzi jeszcze cała masa ziobrystów, a więc wyrok jest bardzo niepewny. A jeżeli jeszcze koalicja przegra wybory w 2027 roku (co jest bardzo prawdopodobne przy wyraźnym braku pewności siebie przez PO), to jeszcze zapłacimy cwaniakowi potężne odszkodowanie. I wróci na urząd burmistrza. Dlatego obywatelskie odwołanie w referendum (bez jakiegokolwiek prawa do odprawy) jest bezwzględną koniecznością.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefania D. - niezalogowany 2026-04-13 17:51:32


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama