Reklama

Harcerstwo w Osolinie ma już swoją historię liczoną w dekadach. Jubileusz 20-lecia współczesnej działalności stał się okazją do spotkania kilku pokoleń, wspomnień i rozmów o tym, jak przez lata zmieniała się harcerska obecność w tej miejscowości. Uroczystość odbyła się w piątek 23 stycznia w Szkole Podstawowej w Osolinie.

Obecnie w Osolinie działają dwie jednostki harcerskie: 7 Gromada Zuchowa „Złote Smoki”, prowadzona przez drużynową phm. Mirosławę Sobków, oraz 24 Drużyna Harcerska „Północ”, której drużynowym jest dh Kamil Brola. Obie formacje należą do 502 Szczepu Harcerskiego „Brzask” w Hufcu ZHP Powiatu Trzebnickiego, kierowanym przez komendantkę phm. Joannę Nogę. Jubileuszowe gratulacje przekazali przedstawiciele samorządu: burmistrz Obornik Śląskich Arkadiusz Poprawa oraz sołtys Osolina Marcin Tyrała. W trakcie uroczystości dziękowano także osobom, które przez lata wspierały harcerskie inicjatywy, w tym byłej dyrektor szkoły Marii Jaskólskiej oraz Ewie Skubisz, wcześniej zaangażowanej w prowadzenie drużyny. Spotkanie pokazało, że harcerstwo w Osolinie to nie tylko struktury i nazwy, ale ciągłość doświadczeń, przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

W komentarzach w internecie do tego jubileuszu wracały osobiste wspomnienia mieszkańców, pokazujące, że harcerstwo w Osolinie ma znacznie dłuższe korzenie niż ostatnie dwie dekady. Jedna z mieszkanek przypomniała, że około 30 lat temu działała tu grupa harcerek, która miała swoją harcówkę w salkach parafialnych, naprzeciwko szkoły. To tam toczyło się harcerskie życie, jeszcze zanim działalność przeniosła się do szkolnych murów.

Reklama

Jeszcze dalej sięga pamięć kolejnych osób. Wspominano czasy powojenne, gdy w Osolinie grupę zuchów i harcerzy prowadził miejscowy ksiądz. Dla wielu dzieci była to pierwsza forma zorganizowanej aktywności, wspólnoty i przygody. W domowych archiwach do dziś przechowywane są zdjęcia z tamtego okresu — z kuligów organizowanych zimą dla najmłodszych oraz z letnich wypraw, które na długo zapadały w pamięć uczestników.

Jedna z relacji dotyczyła wspomnień kobiety urodzonej w 1948 roku, która jako dziecko brała udział w tych zbiórkach. Jak przekazywała jej rodzina, był to czas beztroski i silnych więzi, do którego wracała z sentymentem przez całe życie. Te prywatne historie stały się naturalnym dopełnieniem obchodów i pokazały, że harcerstwo w Osolinie nie jest epizodem, lecz częścią lokalnej tożsamości.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hehehe - niezalogowany 2026-01-28 19:24:39

    W Trzebnicy to dziewczyny mają wspomnienia z obozów. Drużynowy i jego panny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama