Nowa świetlica, spokojna miejscowość, ale niestety ogromny konflikt. Nasza redakcja w środę spotkała się z mieszkańcami Powidzka w gminie Żmigród. Od wielu miesięcy narasta tam konflikt. Dwoje mieszkańców stanęło przeciwko prawie całej wsi.
Spotkanie dotyczyło betonowego płotu, który ma za zadanie odgrodzić teren świetlicy od posesji prywatnej, ale szybko przeobraziło się w burzliwą dyskusję.
Budowę sfinansowanego częściowo ze środków funduszu sołeckiego i dofinansowania z Zespołu Placówek Kultury. Właściciele posesji twierdzą, że montaż owego ogrodzenia nie miał sensu. Według nich ta inwestycja była zupełnie zbyteczna i jest dowodem na niewłaściwe gospodarowanie społecznymi pieniędzmi, tym bardziej, że wcześniej było tam ogrodzenie z siatki. Mieszkańcy są odmiennego zdania.
Zebranie, które początkowo przebiegało spokojnie, z każdą minutą przeradzało się w ogromną kłótnię. Były emocje, krzyki i wzajemne oskarżenia. Przypominano sprawy sprzed kilku miesięcy, a nawet lat. Mieszkańcy mówią wprost: - Tu nie można normalnie żyć.
Zobaczcie jak przebiegało zebranie. Publikujemy cały FILM.
Zapraszamy też na drugi FILM, który jest zapisem rozmów, które przeprowadziliśmy zaraz po spotkaniu.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ci mieszkańcy są warci siebie. Po co wdają się w pyskówki między sobą. Do domu! Zająć sie swoimi sprawami i unikać sie jak ognia. To samo polecić dzieciom
Właśnie go się nie da unikać. On sam nigdy nie wchodzi w konfrontacje z mieszkańcami tylko na policję dzwoni. Mieszka obok świetlicy i nic nie można zrobić. Sobota godzina 18 a ten na policję dzwoni że muzyka gra głośno
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Waldek ciebie to już do końca chyba odcięło od bazy. Ten o to mieszkaniec dzwoni na policję na każdego nawet w najmniejszej sprawie i żyć nie daje ludzia. Wszystko nagrywa i lata na policję.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ludzie mają dość. Ten Pan latami zapracował sobie na negatywną opinię, zresztą Pani też. Razem z partnerką zgrywają nieskazitelnych obywateli donosząc na wszystko, wszystkich dookoła, prowokują ludzi, utrudniają życie sąsiadom jak i społeczności lokalnej. We wsi jest nie niejedno sąsiedzkie nieporozumienie, nie każdy się lubi ale pozostaje to między tymi sąsiadami i nie wchodzą sobie w paradę. Z tą parą niestety się tak nie da, nie da się dogadać, nie da się pójść na ustępstwa bo tylko ich racja jest najświętsza. Dopiero gdy doszłoby do jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia z udziałem dzieci wtedy ludzie mieli by interweniować? Wtedy byłoby gadanie "a gdzie wcześniej byli mieszkańcy, sołtys, wladze gminy czy policja ?". Ludzie już mają po dziurki w nosie ich zachowania, nie tylko mieszkańcy Powidzka. Bardzo dobrze że sprawa ujrzała światło dzienne.
Kiedyś wystarczyło wsadzić na taczki i wywieźć za wieś. W dzisiejszych czasach to musi dojść do tragedii, żeby coś się zmieniło
Ci mieszkańcy są warci siebie. Po co wdają się w pyskówki między sobą. Do domu! Zająć sie swoimi sprawami i unikać sie jak ognia. To samo polecić dzieciom
Właśnie go się nie da unikać. On sam nigdy nie wchodzi w konfrontacje z mieszkańcami tylko na policję dzwoni. Mieszka obok świetlicy i nic nie można zrobić. Sobota godzina 18 a ten na policję dzwoni że muzyka gra głośno
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.