Wskazówka prędkościomierza w jego aucie była daleko poza dozwoloną granicą. Gdy patrol drogówki zmierzył prędkość niewielkiego smarta, wszystko stało się jasne – kierowca pędził znacznie szybciej, niż pozwalały przepisy.
Do zdarzenia doszło w środę 4 marca podczas kontroli prowadzonych na drodze wojewódzkiej nr 359 w gminie Żmigród. W miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 70 km/h, kierowca rozpędził auto do 127 km/h.
Policjanci nie mieli wątpliwości. Mężczyzna natychmiast pożegnał się z prawem jazdy, które stracił na trzy miesiące. Na tym jednak konsekwencje się nie skończyły. Kierowca dostał mandat w wysokości 1.500 zł, a na jego konto trafiło 13 punktów karnych.
Ta kontrola była też jednym z pierwszych przykładów działania nowych przepisów. Od 3 marca obowiązuje zmiana prawa, która rozszerzyła sytuacje, w których kierowcy automatycznie tracą prawo jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h. Wcześniej dotyczyło to wyłącznie obszaru zabudowanego. Teraz sankcja obejmuje również drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza nim.
Jedna chwila brawury wystarczyła, by kierowca na kilka miesięcy przesiadł się z fotela za kierownicą na fotel pasażera. Źródło, fot.: KPP w Trzebnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze