Reklama

[FILM] Spór o "tężnię" przy lesie. Czy podczas budowy doszło do nielegalnej wycinki?


Na terenie budowy nowej “tężni” przy stawie nr 3 w Trzebnicy doszło do wycinki młodych drzew. O sprawie poinformowała nas mieszkanka, która twierdzi, że prace mogły być prowadzone bez stosownych zgód. Kierownik budowy odmówił komentarza przed kamerą. O sprawę zapytaliśmy Nadleśnictwo Oborniki Śląskie, do którego należy las bukowy.


„Usłyszałam głos piły”

Interwencja rozpoczęła się od telefonu pani Renaty Ziółkowskiej ze Stowarzyszenia Zielona Trzebnica. Jak relacjonuje, przejeżdżając rowerem w pobliżu inwestycji, usłyszała pracującą piłę.

- Przejeżdżałam rowerem i usłyszałam głos piły. Zobaczyłam na terenie budowy wycinane młode buki, samosiejki. Zapytałam, czy jest pozwolenie - mówiła na miejscu.

Według jej relacji kierownik budowy poinformował, że zgoda jest, a dzień wcześniej teren miał wizytować nadleśniczy, który określił rosnące tam drzewa jako „chwasty”. Dokumentów jednak jej nie okazano.

Reklama

- Pan kierownik kazał mi iść do urzędu do burmistrza. Nie chciał się przedstawić, choć ode mnie tego wymagał. Gdy poprosiłam o przerwanie wycinki, prace zostały wstrzymane - relacjonowała.

Na miejscu widoczne były świeżo ścięte pnie i gałęzie. Wykopy pod inwestycję sięgają niemal do granicy chodnika. Tężnia ma powstać tuż przy ścianie lasu bukowego – w bezpośrednim sąsiedztwie zbiornika wodnego.

Obawy o wpływ na środowisko

Przeciwnicy inwestycji podnoszą przede wszystkim argument środowiskowy. Ich zdaniem aerozol solankowy może osadzać się na glebie i drzewach.

Reklama

- To jest najgorsze możliwe miejsce. Solanka będzie unosić się w powietrzu i osadzać na glebie oraz na drzewach. To są zielone płuca Trzebnicy - mówiła przedstawicielka stowarzyszenia.

Jak zapowiada, w przyszłym tygodniu zamierza zwrócić się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z pytaniem o ekspertyzy dotyczące oddziaływania inwestycji na pobliski las.

- Tutaj są cenne siedliska i gatunki chronione. Powinny być wykonane dokładne analizy wpływu tej inwestycji na środowisko - dodała.

Reklama

Krytycy wskazują również, że zdrowotne właściwości niewielkich tężni są, ich zdaniem, dyskusyjne. Gdy powstawała pierwsza "tężnia" zlokalizowana między stawami, tak o tej instalacji mówiła nam dr Teresę Latour - Kierownik Zakładu Tworzyw Uzdrowiskowych w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny w Poznaniu: 

 - Najważniejsze czynniki, które należy brać pod uwagę przy budowie tężni, to miejsce usytuowania i obecność odpowiedniej solanki (...) Trzeba zaznaczyć, że tężnie mogą być też zagrożeniem, na przykład dla środowiska, jeśli obiekt na przykład wytwarza zbyt dużo aerozolu i jest usytuowany w nieodpowiednim miejscu. Tężnie buduje się w uzdrowiskach, gdzie solanka jest o odpowiednim stężeniu. Tego typu obiekty, jak ten powstający w Trzebnicy, mogą wytwarzać czasem aerozol, ale jak będzie przebiegało samo funkcjonowanie, trudno powiedzieć. Można byłoby to stwierdzić po dokładnym przeanalizowaniu samej konstrukcji, a także sprawdzeniu jakości solanki. Ale jeśli na miejscu nie ma odpowiedniej solanki do eksploatacji, taka inwestycja nie jest racjonalna, bo proces jej wytwarzania może być kosztowny dla miasta. Trzebnicki obiekt jest mały, wygląda bardziej, jak atrapa (...) Tak, czy inaczej, nie będzie to obiekt leczniczy, ale urządzenie służące raczej do rekreacji - poinformowała nas dr Latour oraz dodała, że niewłaściwe umiejscowienie tego typu obiektów może mieć niekorzystny wpływ na przykład na okoliczne budynki, samochody, czy nawet rośliny ozdobne.

Reklama

Mieszkańcy podzieleni

Zapytani na miejscu przechodnie prezentowali różne stanowiska. Część osób popiera inwestycję.

- Ja jestem zadowolona. Będzie coś dobrego dla mieszkańców - mówiła jedna z mieszkanek.

Inna osoba podkreślała, że nawet jeśli efekt zdrowotny nie będzie spektakularny, sama obecność takiej instalacji może być wartością.

- Wydaje mi się, że to neutralne miejsce przy lesie. Ludzie bardziej szkodzą niż kropelki soli - stwierdziła jedna z rozmówczyń.

Są też głosy wskazujące na lokalne uwarunkowania społeczne.

Reklama

- Być może to kwestia podziałów. Jedni chcą tej inwestycji, inni będą ją krytykować. Jak w całej Polsce - mówiła mieszkanka, która od dwóch lat mieszka w Trzebnicy.Cały FILM możecie zobaczyć na Portalu NOWAGAZETA.pl

Czekamy na stanowisko gminy

Kierownik budowy odmówił udzielenia wywiadu. W związku z pojawiającymi się wątpliwościami zwrócimy się do Urzędu Miejskiego w Trzebnicy z pytaniami:

1. Czy wycinka prowadzona była na podstawie wymaganych zezwoleń,

2. Czy przeprowadzono analizę oddziaływania inwestycji na środowisko,

Czekamy też na odpowiedzi na poprzednie pytania wysłane do burmistrza. Pytaliśmy między innymi o parametry solanki o to jak zasilane będą "tężnie".

Reklama

O wycinkę drzew i stosowne pozwolenia zapytaliśmy również Nadleśnictwo Oborniki Śląskie, które jest właścicielem lasu bukowego. 

- Na działce ewidencyjnej nr 3702 obr. ew. Miasto Trzebnica (oddz. 498 a-01, 498 b-01), dzierżawionej przez Gminę Trzebnica na podstawie umowy ZG.2210.7.2022 z dnia 7 maja 2024 roku, doszło do usunięcia drzew (5 szt. podrostu bukowego wys. ok. 4-5 m). Wydzierżawione grunty leśne objęte są decyzją zezwalającą na wyłączenie gruntów leśnych z produkcji, która to została wydana przez Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów we Wrocławiu – nr 81/2024 z dnia 4 listopada 2024 roku (zn. spr. DZ.224.49.2024) - poinformował z upoważnienia Nadleśniczego Sylwester Bulak.

Reklama

Tak więc możemy uspokoić mieszkańców. Wycinka drzew odbyła się zgodnie z prawem, ale o "tężniach", w internecie wypowiadają się kolejni mieszkańcy:

- Burmistrz Trzebnicy chwali się budową tężni jako kolejną „prozdrowotną” inwestycję. Najnowsze badania opisywane przez SmogLab pokazują, że w miejskich tężniach wykrywano m.in. bakterie E. coli, gronkowce i grzyby, a obiekty te w wielu miejscach funkcjonują bez stałego nadzoru mikrobiologicznego. Eksperci alarmują, że przy braku odpowiednich standardów i kontroli takie instalacje mogą stanowić zagrożenie, szczególnie dla seniorów i dzieci. Inne miasta już odchodzą od budowy tężni, a u nas wokół inwestycji kreowana jest wizja uzdrowiska. Czy w Trzebnicy przeprowadzono rzetelne konsultacje społeczne? Czy przedstawiono mieszkańcom pełne informacje o kosztach utrzymania i potencjalnych ryzykach? Czy burmistrz może przedstawić dokumenty potwierdzające, że już istniejące tężnie w Trzebnicy są bezpieczne i miały właściwy nadzór mikrobiologiczny? - pisze marcin Zuber i zamieszcza link do artykułu. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/03/2026 14:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości