Reklama

Afera w trzebnickim urzędzie. Radny składa interpelację


Sprawa nieprawidłowości w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy wzbudza coraz większe kontrowersje. Po tym, jak Prokuratura Okręgowa w Opolu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm byłym urzędniczkom i lokalnemu przedsiębiorcy, interpelację do burmistrza złożył radny Sławomir Ćwikła. Teraz na jego pytania oficjalnie odpowiedział burmistrz Marek Długozima.


Interpelacja jest bezpośrednią reakcją na publikację „Nowej Gazety Trzebnickiej” z 29 stycznia, w której poinformowaliśmy o skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Trzebnicy. To jedna z większych afer trzebnickiego magistratu, której finał jest już przed sądem. 

Przypomnijmy, że akt oskarżenia obejmuje byłą naczelnik Wydziału Organizacyjnego Iwonę D., urzędniczkę tego wydziału Monikę K.-F. oraz przedsiębiorcę Leszka K. Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Iwonie D. zarzucono trzy przestępstwa oszustwa na szkodę Gminy Trzebnica.



Według śledczych miała przedkładać faktury pozorujące zakup sprzętu AGD i usług montażowych, na podstawie których rozliczała pobrane zaliczki i doprowadzała do wypłaty środków z budżetu gminy - w jednym z wątków chodzi o kwoty 3 399,99 zł oraz 11 204 zł. Kolejny zarzut dotyczy wprowadzenia w błąd służb finansowych poprzez rozliczenie faktur za artykuły spożywcze jako zakupów dla świetlic, podczas gdy - według prokuratury - część wydatków w wysokości 2 500 zł miała charakter prywatny. W akcie oskarżenia wskazano również, że działała jako funkcjonariusz publiczny, przekraczając swoje uprawnienia, oraz że posługiwała się nierzetelnymi fakturami VAT.

Leszek K. ma odpowiadać za pomocnictwo do jednego z oszustw poprzez przekazanie faktur VAT pozorujących zakup sprzętu. Z kolei Monice K.-F. zarzucono pomocnictwo polegające na podrobieniu faktur dotyczących usług montażowych, a także wystawianie nierzetelnych faktur i składanie fałszywych zeznań w toku postępowania przygotowawczego.

W reakcji na publikację oraz skierowanie sprawy do sądu radny Sławomir Ćwikła zwrócił się do burmistrza z pytaniami o skalę strat w majątku gminy, wyniki ewentualnych audytów wewnętrznych, działania podjęte w celu odzyskania środków oraz koszty zewnętrznej obsługi prawnej w związku ze śledztwem.

W odpowiedzi burmistrz podkreśla, że postępowanie karne nie zostało jeszcze zakończone, a jego celem jest m.in. „należyta identyfikacja szkody”. Jak wskazuje, określenie zakresu szkody stanowi element kluczowych ustaleń w postępowaniu karnym i do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia brak jest, w jego ocenie, uzasadnienia społecznego dla ujawniania podjętych działań oraz wewnętrznych procedur administracyjnych dotyczących sprawy. Z pisma nie wynika, czy jakiekolwiek procedury czy wyjaśnienia zostały podjęte. 

Burmistrz zaznacza, że nie oznacza to braku działań ze strony urzędu. Podkreśla, że Gmina Trzebnica jest w tej sprawie podmiotem pokrzywdzonym i podejmuje konieczne czynności nastawione na jej wyjaśnienie oraz naprawienie szkody. Jakie? Tego burmistrz już nie wyjaśnił.

Zamiast przedstawienia konkretów napisał, że działania organów administracji samorządowej powinny być komplementarne wobec działań prokuratury i sądu, a nie konkurencyjne. W odpowiedzi odniósł się również do użytego w interpelacji określenia „bagatelizowanie”, sugerując, że bardziej pasuje ono do, jak to ujął, próby upubliczniania niepełnego obrazu sprawy przed zakończeniem postępowania sądowego. Tymczasem postępowanie sądowe, przynajmniej w niektórych jego częściach może się zakończyć już w marcu. 

Burmistrz przedstawił natomiast konkretne dane dotyczące kosztów obsługi prawnej. W latach 2019–2025, w związku z zastępowaniem Gminy Trzebnica w postępowaniu przygotowawczym, wypłacono 12 915 zł brutto Kancelarii Adwokackiej adw. Beaty Pawłowicz-Kaczmarek oraz 19 000 zł brutto Kancelarii Adwokackiej adwokata Mateusza Chlebowskiego. Jak zaznaczono w piśmie, wynagrodzenie nie było liczone według stawek godzinowych. Za co dokładnie zapłacono? Tego Marek Długozima już nie wyjaśnił. 

Odpowiedź burmistrza nie zawiera informacji o łącznej wysokości szkody w majątku gminy ani o ewentualnych pozwach cywilnych zmierzających do odzyskania środków. Do tych kwestii, jak wynika z pisma, włodarz odnosić się będzie po zakończeniu postępowania karnego.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/03/2026 14:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości