Sprawa nieprawidłowości w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy wzbudza coraz większe kontrowersje. Po tym, jak Prokuratura Okręgowa w Opolu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm byłym urzędniczkom i lokalnemu przedsiębiorcy, interpelację do burmistrza złożył radny Sławomir Ćwikła. Teraz na jego pytania oficjalnie odpowiedział burmistrz Marek Długozima.
Interpelacja jest bezpośrednią reakcją na publikację „Nowej Gazety Trzebnickiej” z 29 stycznia, w której poinformowaliśmy o skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Trzebnicy. To jedna z większych afer trzebnickiego magistratu, której finał jest już przed sądem.
Przypomnijmy, że akt oskarżenia obejmuje byłą naczelnik Wydziału Organizacyjnego Iwonę D., urzędniczkę tego wydziału Monikę K.-F. oraz przedsiębiorcę Leszka K. Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Iwonie D. zarzucono trzy przestępstwa oszustwa na szkodę Gminy Trzebnica.
Burmistrz przedstawił natomiast konkretne dane dotyczące kosztów obsługi prawnej. W latach 2019–2025, w związku z zastępowaniem Gminy Trzebnica w postępowaniu przygotowawczym, wypłacono 12 915 zł brutto Kancelarii Adwokackiej adw. Beaty Pawłowicz-Kaczmarek oraz 19 000 zł brutto Kancelarii Adwokackiej adwokata Mateusza Chlebowskiego. Jak zaznaczono w piśmie, wynagrodzenie nie było liczone według stawek godzinowych. Za co dokładnie zapłacono? Tego Marek Długozima już nie wyjaśnił.
Odpowiedź burmistrza nie zawiera informacji o łącznej wysokości szkody w majątku gminy ani o ewentualnych pozwach cywilnych zmierzających do odzyskania środków. Do tych kwestii, jak wynika z pisma, włodarz odnosić się będzie po zakończeniu postępowania karnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze