Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło kolejną decyzją Starostwa Powiatowego w Trzebnicy dotyczącą zamazywania nazwisk urzędników, którzy otrzymali dopłatę do prywatnych studiów czy kursów. Ujawniamy imię i nazwisko kolejnej osoby.
Wszystko zaczęło się od głośnej afery “Collegium Humanum”. To wtedy okazało się, że na prywatnej uczelni masowo zaczęli “studiować” urzędnicy i politycy niemal wszystkich opcji politycznych. Szybko okazało się jednak, że cały proceder był “maszynką do zarabiania kasy”, a dyplomy, które dostawali, były często wydawane za łapówki, bo domniemani “studenci” nawet nie uczestniczyli w zajęciach. Jakby tego było, wydawano na to publiczne pieniądze, bo samorządowcy dostawali dopłatę z budżetów gmin czy miast. Gdy sprawa wyszła na jaw, rektor i założyciel Collegium Humanum został aresztowany. Usłyszał szereg zarzutów. Prokuratura Krajowa wszczęła ogromne śledztwo, bo skala procederu była porażająca. Dzisiaj wiemy, że rektor Paweł Cz., który masowo przyjmował łapówki za wydawanie dyplomów MBA tej uczelni, poszedł na współpracę ze śledczymi i wkrótce okazało się, że wielu polityków, w tym prezydent Wrocławia Jacek S., usłyszeli zarzuty.
Nasza redakcja postanowiła wówczas sprawdzić, kto z naszych samorządowców “studiował” na wspomnianej uczelni lub kto robił kursy czy studia na innych prywatnych uczelniach. Chcieliśmy wiedzieć, czy samorządy dopłacały do prywatnych “studiów” z publicznej kasy, a jeśli tak, to ile i komu.
Okazało się, że w wielu gminach, ale również w starostwie, samorządowcy “robili sobie” dodatkowe kursy czy studia.
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 62% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie jest to czasem Bruno Koński, którego żona jest bliską krewną Pani Matusiak? Sam Koński brał czynny i baaardzo aktywny udział w kampanii wyborczej do parlamentu Pani Matusiak. W zamian dostał posadę z-cy dyrektora zarządu dróg.
Bruno Koński jest mężem , córki brata Matusiaczki. Czyli Matusiaczka jest jego ciocią. To, że Matusiaczka zatrudniła go w Zarządzie Dróg Powiatowych na stanowisku z- cy dyrektora, powinna mieć zarzuty prokuratorskie. Ale co? Jak mówił Lesio - o takę Polskę my walczyli.
Od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku urzędnicy bez wykształcenia studiowali za pieniądze gminy a dopiero teraz sprawę z tego robi Sługosz
To że tak się działo od lat nie znaczy że tak być powinno. Dobrze, że ktoś pokazuje taką patologię. Lepiej późno niż wcale.
Nie jest to czasem Bruno Koński, którego żona jest bliską krewną Pani Matusiak? Sam Koński brał czynny i baaardzo aktywny udział w kampanii wyborczej do parlamentu Pani Matusiak. W zamian dostał posadę z-cy dyrektora zarządu dróg.
Bruno Koński jest mężem , córki brata Matusiaczki. Czyli Matusiaczka jest jego ciocią. To, że Matusiaczka zatrudniła go w Zarządzie Dróg Powiatowych na stanowisku z- cy dyrektora, powinna mieć zarzuty prokuratorskie. Ale co? Jak mówił Lesio - o takę Polskę my walczyli.
Od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku urzędnicy bez wykształcenia studiowali za pieniądze gminy a dopiero teraz sprawę z tego robi Sługosz