Reklama

Sekretarz Daniel Buczak usłyszał prokuratorskie zarzuty

Po wielu latach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Miliczu wydano postanowienie o postawieniu zarzutów dla trzebnickiego urzędnika.

Śledztwo ciągnie się od 2018 roku. Sprawa dotyczy zatajenia przed dziennikarzem dokumentów, o które wnioskował, a które były w posiadaniu organu. 

W czerwcu 2018 roku nasza redakcja widząc, że firma Brukarstwo Marek Krzak realizuje kolejne inwestycje przy ul. Korczaka i Leśnej wystąpiła z wnioskiem o udostępnienie dokumentów dotyczących tej inwestycji. Urzędnicy najpierw odpowiedzieli, że nie ma żadnych dokumentów, a po kilku dniach wskazali, że mają tylko 3 faktury. Dzisiaj wiemy, że ukryli przed nami inne dokumenty, w tym kosztorysy czy protokoły odbioru. Kontrowersje budziła też jedna z faktur, na której odręcznie przerobiono datę z datownika, a jakby tego było mało w systemie istniały dwie faktury z identycznym numerem i kwotą. 

Reklama

W trakcie długiego i mozolnego śledztwa zostały ujawnione inne przestępstwa, które jednak zostały wyłączone ze sprawy. Obecnie zajmuje się nimi Prokuratura Okręgowa w Opolu. Zarzuty usłyszał jeden z byłych urzędników, który zgodził się współpracować ze śledczymi. 

Tymczasem śledztwo w sprawie zatajenia informacji publicznej było kilkukrotnie umorzone przez prokuraturę. Jednak za każdym razem Sąd lub Prokuratura Okręgowa uchylała postanowienia prokuratorów, wskazując na liczne błędy.

Kilka tygodni temu doszło do kolejnej zmiany prokuratora. Śledztwo nagle przyspieszyło i 13 lutego prowadząca sprawę prokurator wydała postanowienie o postawieniu zarzutów sekretarzowi Urzędu Miejskiego w Trzebnicy - Danielowi Buczakowi, który był wówczas odpowiedzialny za realizację wniosków o dostęp do informacji publicznej. (podejrzany zgodził się na podanie pełnych danych - przyp. red.).

Reklama

17 marca Buczak został przesłuchany. Usłyszał 4 zarzuty. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Opisane wyżej przestępstwo zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku. 

Przypomnijmy, że Daniel Buczak już raz został przez sąd uznany winnym podobnego przestępstwa. Wtedy nie udostępnił dokumentów Stowarzyszeniu APN Talent Trzebnica. Sąd stwierdził winę, ale warunkowo umorzył postępowanie na okres próby.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zło - niezalogowany 2025-03-20 18:48:20

    Ręce opadają jako mamy władzę w Trzebnicy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zatroskani - niezalogowany 2025-03-20 18:57:53

    A pozostałe jeszcze śledztwa ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sens a cja - niezalogowany 2025-03-20 20:49:24

    Dekiel sługosz sam popełnił artykulik i sam sobie go komentuje. Ale obiektywizm wróci i to już niedługo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama