Reklama

Zamykają trzebnicki kryty basen

28/08/2012 21:55
Na szybach w budynku krytej pływalni w Trzebnicy pojawiły się dziwne kartki informujące, że "w terminie od 3.09.-7.09. 2012 r. basen wewnętrzny oraz saunarium będzie nieczynne z powodu przerwy technologicznej. W przypadku nieprzewidzianych okoliczności termin otwarcia basenu może ulec zmianie." Dale jest informacja, że w dalszym ciągu można korzystać z basenu zewnętrznego.

Autor na końcu anonsu napisał  "przepraszamy za wszelkie utrudnienia", ale zapomniał się podpisać. Można się teraz zastanawiać, czy decyzję o zamknięciu basenu podjął jakiś organ kolegialny, np. rada nadzorcza, czy przeciwnie: osoba decydująca o wyłączeniu pływalni z eksploatacji, żeby podkreślić swój status użyła formy tzw. pluralis majestatis, stosowanej niegdyś przez feudalnych władców dla podkreślenia godności i swojego dostojeństwa.

O przyczynę takiego nagłego zamknięcia pływalni spytaliśmy prezesa Trzebnickiego Parku Wodnego "Zdrój" Dariusza Drukarczyka: - Każdy obiekt basenowy ma czasem takie dni, kiedy trzeba wyczyścić... - rozpoczął prezes, by po chwili się "poprawić": - Nie będę panu tłumaczył, bo nie jestem technologiem. Każdy obiekt ma przerwę technologiczną, podczas której robi się rzeczy, których normalnie nie można robić. Jak pan wie, mamy wodę, której nie spuszczamy codziennie...

- Wypuszczenie wody z niecki basenowej trwa 18 godzin - zdradził Drukarczyk, gdy usiłowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego przerw technologicznych nie robi się np. w nocy, gdy z basenu nikt nie korzysta.

I to były już ostatnie informacje, jakie udzielił nam wczoraj prezes. Dalsze próby prowadzenia przez nas rozmowy kwitował krótko: - Proszę wystosować pismo, to panu odpiszemy, na czym to polega. Proste pytanie, prosta odpowiedź - dodał tajemniczo szef aquaparku.

Gdy zapytaliśmy, czy odpowiedź na pismo otrzymamy jeszcze tego samego dnia, usłyszeliśmy:

- Odpiszę, jeśli będę miał czas - powiedział Drukarczyk i zmienił zdanie co do "prostej odpowiedzi": - To jest skomplikowany proces i dlatego robimy to pięć dni. Niech pan zobaczy na stronie oleśnickiego Atolu, gdzie zapowiadają przerwę dwa tygodnie, lub Aquaparku Leszno, gdzie jest prawie trzy tygodnie, a pan mi mówi, że u nas jest aż pięć dni - zdenerwował się prezes, gdy próbowaliśmy wyjaśnić, że chcemy poinformować czytelników, dlaczego nie będą mogli korzystać przez blisko tydzień z krytej pływalni i sauny.

Maila z pytaniami: Na czym polega przerwa technologiczna na basenie wewnętrznym i w solarium, która została zapowiedziana na 3-7 września br. i dlaczego musi ona trwać aż pięć dni? Czy przewidziana jest również przerwa technologiczna na basen zewnętrzny? Jeśli tak, w jakim terminie zostanie on zamknięty? wysłaliśmy o godz. 12.09. Do chwili przesłania bieżącego wydania do drukarni  nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Zadzwoniliśmy do pływalni w Oleśnicy. Tu bez żadnych żądań zadawania pytań na piśmie dyrektor techniczny aquaparku Tomasz Urbaniak wyjaśnił nam, dlaczego przerwa technologiczna trwa na ogół kilkanaście dni: - Proces wypompowywania wody jest tu najkrótszy i rzeczywiście trwa kilkanaście godzin. Później jednak wszystko zależy od ilości koniecznych napraw i uzupełnień. Opróżnioną niecę trzeba dokładnie wyszorować, a następnie uzupełnić fugi w niecce basenowej i pozaklejać silikonem szczeliny. Wtedy wykonuje się też wszystkie drobne prace naprawcze schodów, zjeżdżalni i ichnich urządzeń. Angażujemy wtedy cały nasz potencjał techniczny, a ten etap prac trwa od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin i jest trudny do przewidzenia przed osuszeniem niecki. Później później terminy można wyliczyć dokładnie, bo tu decyduje technologia. Silikon musi schnąć 48 godzin, a basen napełnia się trzy doby. Na przerwę technologiczną trzeba więc rezerwować około dziesięciu dni.

Dyrektor Urbaniak poinformował nas, że basen oleśnicki jest zamknięty od 27 sierpnia do 7 września.

Dziwi nas, że prezes trzebnickiego aquaparku nie wie, co się robi na basenie podczas przerwy technologicznej i ile czasu potrzeba na poszczególne procedury, a może wie, ale nie chce mieszkańcom powiedzieć, czy obiekt będzie nieczynny pięć dni, tydzień, a może dwa tygodnie.

Bazując na informacjach dyrektora z Oleśnicy, możemy przyjąć, że w Trzebnicy przerwa technologiczna technologiczna przeznaczona jest tylko na wyszorowanie niecki, bo jeśli potrzeba na to dobę, to po odjęciu 18 godzin na opróżnianie basenu z wody i trzech dni na jego napełnianie zostanie tylko kilka godzin na sprawdzenie, czy nie ma żadnych uszkodzeń.

To że prezes Drukarczyk zakłada optymistycznie, że nie ma nic do naprawienia nie dziwi, bo obiekt jest nowy. Jednak mydlenie oczu, o ewentualnych "nieprzewidzianych okolicznościach" może świadczy o tym, że nie wie w jakim stanie jest zarządzany przez niego aquapark.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anty Anty - niezalogowany 2012-09-05 13:43:40

    @Wielki Basen. Jeśli taki syf wszędzie jak opisujesz to czemu tam chodzisz? Przecież w okolicy jest tyle basenów że masz wybór. Po co masz oglądać ten "syf"?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wielki Basen - niezalogowany 2012-09-05 13:14:59

    Bardzo dobrze, że taki artykuł powstał. Obserwuje basen trzebnicki od początku jego powstania i niestety sposób w jaki zarządzany jest ten basen jest nie tylko wysoce kosztowny ale także niebezpieczny: Długi jakie generuje basen dotyczy zapewne płac. Nie spotkałem się jeszcze nigdy z przypadkiem w którym zatrudnienie dotyczyło by tak dużej ilości ludzi a przecież jest to basen mały. Kiedy powstał basen w Trzebnicy na jeden tor pływacki przypadało po jednym ratowniku. Dopiero od niedawna zmniejszono ilość ratowników, która i tak jest za duża jak na taki obiekt. W basenie na dnie jest syf, ponieważ nie ma wprowadzonych zasad odnośnie wchodzenia w odpowiednim stroju. Nie wiem dlaczego dopuszcza się wchodzenie w spodenkach nie przeznaczonych do pływania. Najgorsze jest to, że nikt tego syfu nie wybiera. Na normalnych obiektach zarządzanych przez profesjonalistów za czystość wody i wszelkie paprochy odpowiadają ratownicy, którzy dostają za to przecież wynagrodzenie. Z punktu widzenia osoby wchodzącej na basen na dzień dobry zatrudnionych jest za dużo ludzi w : - recepcji - ratownicy - sprzątaczki ( również nie widziałem nigdzie tylu sprzątaczek i takiego syfu) " Gdzie kucharek 6..." Nie chcę nawet wnikać jak wygląda bilans jeśli chodzi o ludzi zarządzających tym basenem, ale sądząc po tym co dzieje się " na piętrze" musi być i tam w podobny sposób zagospodarowane tak aby wygenerować jak najwięcej miejsc pracy. Celem trzebnickiego obiektu nie jest dostarczanie rekreacji, tylko generowanie niepotrzebnych miejsc pracy kosztem mieszkańców. Jest to nie tyle głupie co jeszcze niebezpieczne. Bo jeżeli nie oszczędza się na pracownikach to oszczędza się np. na oświetleniu, oświetleniu które w ogóle nie powinno dopuszczać trzebnickiego basenu do użytku, ponieważ pod wodą nic wie widać kiedy jest się w godzinach wieczornych. Może kiedy zdarzy się tam wypadek i ktoś rozbije głowę a później zarządza milionowego odszkodowania bo pływanie na tym basenie staje się naprawdę niebezpieczne. Na dzień dobry zastaniemy zepsute toalety, niedziałające prysznice z których część pryska niemal wrzącą wodą. To przecież oczywiste, że basen się eksploatuje i wszelkie niedociągnięcia trzeba naprawiać na bieżąco, tymczasem celem trzebnickiego basenu jest generowanie jak największych długów, bo przecież wiadome, że jeżeli jedni stracą to drudzy muszą zarobić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ntsc28 - niezalogowany 2012-09-04 01:51:53

    Nowa. Dziękuję Wam za informacje, ze basen został zamkniety na 5 dni. Strasznie sie tym faktem zestresowałem. Przez tyle czasu nie bede mogł korzystac z trzebnickiego basenu. To skandal !!! Długozima z tego powodu powinien zostać NATYCHMIAST odwołany ze stanowiska burmistrza i ponieść kare finansową z całkowitą konfiskata mienia włącznie. A Pan Poseł Marek Łapiński powinien natychmiast zwołać komisje śledczą w celu wyjaśnienia tej bulwersującej, nas mieszkańców Trzebnicy, sprawy. PYTAM w imieniu mieszkańców Trzebnicy: Gdzie jest prokurator ? Gdzie jest sąd ? Gdzie jest policja ? Gdzie jest straż miejska ? Gdzie jest CBŚ ? Gdzie jest Wodnik ???? Dobrze ze jest Nowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama