Burmistrzowi wydaje się, że za gminne pieniądze może szkalować wszystkich a zwłaszcza tych, którzy mają inne zdanie niż burmistrz. Pewnie gdyby miał to robić za własne pieniądze, to pewnie 10 razy by się zastanowił co pisze i jak pisze. A odnosząc się do sprawy, sprawa nie została umorzona, ze względu na brak zarzutów, czy na brak nieprawidłowości w rozliczeniu kary umownej i niewłaściwym wykonaniu robót, tylko ze względu na przedawnienie zarzucanego czynu. Dodam, że to nie my postawiliśmy zarzuty, tylko Prokurator. Dziwne jest to, że postępowanie prokuratury prowadzono kilka lat i w rezultacie doszło do przedawnienia. Szkoda, że Sąd nie mógł zająć się sprawą i wnikliwie ocenić zarzuty prokuratury. Mieszkańcy, którzy przechodzą obok stawu, do dziś zastanawiają się, czy te prace dotyczące wyremontowania tego stawu, warte były ponad 2 mln zł. Dodam tylko, że np. kilkukrotnie większy staw w Miliczu, wraz z infrastrukturą kosztował raptem 1,4 mln zł. Skoro Sąd nie mógł ocenić tej sprawy, to teraz mogą to zrobić jedynie sami mieszkańcy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze