Jak poinformował przewodniczący rady Marek Koliński, oba sprawozdania radni otrzymali pod koniec kwietnia i przeanalizowali je podczas spotkań w komisjach. Radni również wcześniej zapoznali się z opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu na temat wykonania budżetu i ta opinia jest pozytywna. Przewodniczący poinformował także, że pozytywna jest także opinia komisji rewizyjnej Rady Powiatu, która wnioskowała o udzielenie absolutorium.
Radni nie chcieli więc odczytywać podczas sesji tych dokumentów, nikt też wziął udziału w dyskusji nad tymi tematami, którą zgodnie z porządkiem obrad zarządził przewodniczący. Nie odezwali się także radni z Prawa i Sprawiedliwości: Waldemar Wysocki, Piotr Okuniewicz i Tomasz Sokołowski, którzy jako jedyni głosowali przeciw przyjęciu sprawozdania i udzieleniu absolutorium.
Ile na kościół?
Dyskusję natomiast wzbudziła informacja o przyznaniu 30 tys. zł dotacji z budżetu powiatu na remont kościoła pw. Świętej Trójcy w Żmigrodzie. Jak wyjaśnił starosta, zawarł on umowę z proboszczem, że udzieli dotacji w wysokości połowy tej, jaką da na remont gmina. - Tymi dotacjami chcemy spowodować, żeby księża zaczęli pisać wnioski o dotacje z zewnątrz, bo sami nie jesteśmy w stanie wyremontować wszystkich zabytków sakralnych - powiedział starosta. Będziemy wspierać przede wszystkim te remonty, na które pisane są wnioski o pomoc z zewnątrz - powiedział starosta, dając za przykład proboszcza żmigrodzkiego kościoła, który napisał już wniosek o wsparcie remontu do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wiceprzewodniczący rady Waldemar Wysocki, radny ze Żmigrodu zaprotestował przeciwko wysokości dofinansowania: – Jak przeznaczenie 30 tys. zł na remont wieży kościoła w Żmigrodzie ma się do dotacji 100 tys. zł na remont kościoła w Pawłowie Trzebnickim - pytał i złożył niosek o podniesienie ostatniej dotacji również do 100 tys. zł. - Bo to jest nierówne traktowanie dwóch obiektów sakralnych - powiedział Wysocki. - Dlatego mój wniosek jest taki, żeby gdzieś brakujące do 100 tys. zł środki znaleźć i dołączyć do tej dotacji..
- To są dwie różne sytuacje. Żmigród już otrzymał dotację z resortu kultury, w dodatku podczas ostatniej wizyty w tym mieście minister kultury obiecał dodatkowe pieniądze. Jest więc szansa, że Żmigród poradzi sobie sam. W przypadku Pawłowa Trzebnickiego sytuacja jest inna: Nasza dotacja stanowiła połowę dofinansowania, a przygotowanie dokumentacji remontu drewnianego kościoła pw. św. św. Piotra i Pawła. To jest dopiero początek, a moim zdaniem ta inwestycja będzie o wiele większa niż w przypadku Żmigrodu, a my już do niej nie będziemy dokładać. Bardzo nam natomiast zależało, żeby proboszcz zrobił tę dokumentację, bo bez niej nie można wnioskować o dotację do ministerstwa – tłumaczył starosta. - Jeśli chodzi o kościół w Żmigrodzie, słowa dotrzymałem z nawiązką: obiecywałem, że dam połowę tego, co gmina. Gmina dała 50 tys. zł, a ja 30 tys. zł, czyli o 5 tys. zł więcej niż obiecywałem. Trzeba dodać, że gminy mają więcej środków w budżecie i to one przede wszystkim powinny wspierać remonty obiektów sakralnych – argumentował .
– Ja się z tym nie zgadzam. Nie mam nic przeciwko obiektowi w Pawłowie Trzebnickim ,ale równo należy traktować wszystkie obiekty – stwierdził radny.
Opozycja bez argumentówPonieważ radni opozycyjni podczas sesji nie postawili żadnych zarzutów zarządowi, ani nie wytknęli żadnych błędów w sprawozdaniach, po obradach spytaliśmy ich, dlaczego głosowali przeciw i dlaczego swojego stanowiska w chcieli wyjaśnić radnym i publiczności.
Piotr Okuniewicz nie odezwał się ani słowem, Waldemar Wysocki powiedział: „Nie mogę panu odpowiedzieć, bo pan pisze nieprawdę", a Tomasz Sokołowski poprosił o pytania na piśmie. Otrzymał je jeszcze tego samego dnia, ale zamiast odpowiedzi napisał: "Mam dość ograniczone zaufanie do Pańskiej metodologii pracy dziennikarskiej, wobec czego nie zamierzam w tej sprawie z Panem korespondować", prosząc, by go zacytować.
No cóż, metodologia to – jak podaje "Słownik języka polskiego PWN" – "nauka o metodach badań naukowych stosowanych w danej dziedzinie wiedzy". Doceniam, że – w przeciwieństwie do kolegów – pan radny zachował pewną formę grzecznościową, ale argumentowanie odmowy odpowiedzi jakimiś badaniami, których nie prowadzę, to już chyba surrealizm!
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze