Około południa nasza redakcja otrzymała zgłoszenie od zaniepokojonego mieszkańca Trzebnicy, który poinformował, że w tej chwili przy ul. Bochenka (na tak zwanym starym CPN-ie) pracownicy wycinają drzewa, na którym znajduje się gniazdo ptaków i są w nim złożone jaja. Prosił abyśmy się zainteresowali sprawą.
Pojechaliśmy na miejsce. Faktycznie, trwała już wycinka. Część gałęzi i konarów leżała na ziemi, a część była już załadowana na przyczepkę.
- Prace wykonujemy na zlecenie Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, to znaczy kierownika wydziału ochrony środowiska. Ale proszę się nie martwić, gniazdo jest całe, proszę zobaczyć, ono jest tam, wysoko, na sąsiednim pniu - powiedział jeden z pracowników.
Drugi dopowiedział, że wycinają tylko suche konary, bo one spadają na parking z samochodami i pieszych, którzy idą do sklepów. Po chwili pokazał nam, że to drzewo mimo, że ma zielone liście, to w zasadzie jest suche. Ogromny pień ma szparę i w środku jest suche. Pokazał też, że drzewo korzeniami wbija się w pobliski budynek, i może rozsadzać fundamenty. Przy okazji pracownicy pokazali nam też, konary, które usunęli. Faktycznie widać było, że są suche w środku.

- Niech się mieszkańcy nie martwią, robimy to zgodnie ze sztuką - powiedzieli na koniec i przypomnieli o tragedii, która wydarzyła się w pobliskim parku. - Tu pewnie wkrótce trzeba będzie to drzewo wyciąć całkowicie, bo inaczej przy większej wichurze, może samo runąć - dodali.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeżeli to jest prawda ,to zawiadomić organy ścigania.
Samego żurka? Nie, pokemonie?!
Zaniepokojony mieszkaniec-same konfitury w Trzebnicy. Nie wycinają źle, wycinają jeszcze gorzej. Szkoda że w sąsiednich gminach tam gdzie rządzą uśmiechnięci jest wszystko w porządku.
Kto, chuju jebany pisał dumnie, że urzędnik został skazany za wypadek przez niewycięte drzewo w parku. Nie wycięte, bo był okres lęgowy!!!
Mam nadzieję, że macie dane tego mieszkańca, bo w przypadku, gdy nie wytną a ktoś ucierpi to donosiciela i was do sądu o odszkodowanie
Jeżeli to jest prawda ,to zawiadomić organy ścigania.
Samego żurka? Nie, pokemonie?!
Zaniepokojony mieszkaniec-same konfitury w Trzebnicy. Nie wycinają źle, wycinają jeszcze gorzej. Szkoda że w sąsiednich gminach tam gdzie rządzą uśmiechnięci jest wszystko w porządku.