Reklama

Majstrowanie przy komunikacji gminnej. Radny alarmuje: „To decyzja przeciwko mieszkańcom i lokalnym firmom”

Rozstrzygnięto przetarg na obsługę komunikacji gminnej w Trzebnicy w 2026 roku. Zwyciężyła firma Turbo-Trans. Choć sam wybór przewoźnika nie budzi kontrowersji, coraz więcej pytań pojawia się wokół sposobu przygotowania przetargu oraz skutków, jakie nowe zasady przyniosą mieszkańcom gminy.

Radny Rady Miejskiej Sławomir Ćwikła nie kryje oburzenia. W opublikowanym wpisie w mediach społecznościowych podkreśla, że nie kwestionuje jakości usług zwycięskiej firmy, ale ostro krytykuje działania Urzędu Gminy.

- Jako Wasz radny muszę głośno sprzeciwić się sposobowi, w jaki Gmina ten przetarg przygotowała. To nie wina przewoźnika, że wystartował i wygrał. To wina organizatora, że ustalił zasady, które wyeliminowały lokalnych przedsiębiorców - napisał radny.

Lokalne firmy „wycięte przy zielonym stoliku”

Z dokumentów przetargowych wynika, że gmina wprowadziła zakaz dzielenia zamówienia na części oraz obowiązek obsługi wszystkich linii autobusami o pojemności minimum 40 miejsc. W praktyce oznaczało to, że mniejsi, lokalni przewoźnicy, działający w Trzebnicy od lat, nie mieli realnych szans na złożenie konkurencyjnej oferty.

- Nasi lokalni przewoźnicy zostali wycięci przy zielonym stoliku. Czy tak dba się o rodzimy biznes? - pyta radny.

W swojej interpelacji radny wskazuje, że tak radykalna zmiana zasad została wprowadzona bez okresu przejściowego i bez konsultacji, co jego zdaniem narusza zasady partnerstwa i dobrego gospodarowania 

Reklama

Mniej kursów, większe autobusy

Kolejną kwestią budzącą sprzeciw jest zmniejszenie liczby wozokilometrów o blisko 23%, czyli o około 37 tys. km rocznie. Jednocześnie gmina postawiła na duże autobusy, nawet na liniach o niewielkim obłożeniu.

- Będą jeździć duże autobusy, co brzmi dumnie. Ale co z tego, skoro na niektórych liniach pojawią się one tylko dwa razy dziennie? Mieszkańcy sołectw nie potrzebują pustego autokaru rano i wieczorem. Potrzebują autobusu, który pozwoli im normalnie dojechać do pracy i wrócić - podkreśla Ćwikła.

W interpelacji jako przykład wskazana jest linia E1, gdzie mimo wymogu dużego taboru, zaplanowano zaledwie dwa kursy dziennie.

Burmistrz odpowiada: „Zgodnie z zasadami i racjonalnie”

Na zarzuty odpowiedział burmistrz Marek Długozima. W piśmie z 23 grudnia urząd przekonuje, że postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z prawem zamówień publicznych, a wszyscy wykonawcy mieli równy dostęp do warunków przetargu. Urząd argumentuje również, że gmina nie wymagała posiadania własnego taboru, bo dopuszczono najem lub użyczenie autobusów. Dodaje, że brak podziału na części był uzasadniony organizacyjnie, a ograniczono kursy o niskim obłożeniu, pozostawiając te w godzinach szczytu. Z kolei duże autobusy są niskopodłogowe i lepiej dostosowane do potrzeb osób starszych i z niepełnosprawnościami.

Co istotne, burmistrz przyznaje, że nie wykonano odrębnej analizy potoków pasażerskich, która uzasadniałaby wprowadzenie jednolitego, dużego taboru na wszystkich liniach. Warto więc zadać pytanie, skoro nie dokonano analizy, to pod czyje dyktando napisano przetarg?

Reklama

Spór o filozofię transportu

Spór między radnym a urzędem dotyczy w gruncie rzeczy filozofii organizacji transportu publicznego. Urząd stawia na jednolity, większy tabor i centralne zarządzanie systemem. Radny na elastyczność, częstotliwość kursów oraz udział lokalnych firm.

- Domagam się, aby nowa umowa służyła mieszkańcom, a nie tylko ładnie wyglądała w statystykach taborowych - podsumowuje Ćwikła.

Choć przetarg został już rozstrzygnięty, radny zapowiada dalsze działania i naciski na wykorzystanie tzw. prawa opcji, które mogłoby pozwolić na zwiększenie liczby kursów w trakcie obowiązywania umowy.

Jedno jest pewne: decyzje podjęte dziś odczują mieszkańcy całej gminy zwłaszcza ci z mniejszych miejscowości, dla których autobus często jest jedynym środkiem transportu. Czy nowy system okaże się dla nich realnym wsparciem, czy tylko „ładnym projektem na papierze”? Odpowiedź poznamy już w 2026 roku.

A tymczasem po zamieszczeniu na stronach jednej z grup informacji o rozkładzie jazdy wśród mieszkańców wywiązała się dyskusja. 

::: Zlikwidowali trzy najlepsze i najbardziej oblegane kursy do szkół i pracy 6:51, 7:45 i 7:58 z przystanku przy stawie na Armii Krajowej SP Nr 2.Całe osiedle na Oleśnickiej też nie dojedzie do szkoły na 8, bo jakiś "geniusz" wstawił kurs o 8:08 - DLA KOGO PYTAM? Bo z pewnością nie dla mieszkańców...Żenada i wielka porażka

::: Jak dzieci nie dojadą do szkoły?. Przecież na rozkładzie jest że ul. Bukowa, Zielonego Dębu, Czereśniowa są uwzględnione w kursie 1 i w zasadzie w kursie 2 jedzie pod Szkołę Nr 2 i 3 przed godziną 8:00.

::: o 6:55 mają jechać na 8 do szkoły..?

::: kiedyś nie było autobusów i się szło pieszo do Szkoły. Kwestia wyboru czy się będzie chciało tym autobusem miejskim jechać czy pójść normalnie. Teraz ludzie są o wszystko roszczeniowi.::: Obecny rozkład jazdy jest nie do przyjęcia przez osoby młode jak i starsze nie wiem dla kogo to zostało utworzone jak się mają dostać starsze osoby na dworzec autobusowy pod tą górę przy takim mrozie czy tą trasę tworzył chodzący deficyt intelektualny , a jak mają dostać się do szpitala. Poprzedni autobus był w porządku kierowcy sympatyczni i uczynni. Ludzie jeżdżą na przesiadkę do Wrocławia do lekarza do specjalisty bo u nas oczywiście żadnego nie ma. To wszystko wziąć pod uwagę to w Nowym Roku zafundowali nam chaos.

::: Że Szpitala Św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy też raczej na dworzec PKP nie dojedziemy.Miało być takdobrze a jest jak zwykle, gorzej. Dziękuję wszystkim tworzącym trasę za kolejne "udogodnienia".

::: Katastrofa. Dużo dzieciaków jeździ do szkoły. Odeszły dwa kursy to jest bardzo dużo. Skoro nie liczą się ludzie to na czym chcą zarobić ? Na starych babkach jeżdżących na cmentarz czy do biedry dwa razy w tygodniu? No katastrofa po prostu

::: To prawda ze bilety sa na komunikacji A 2 rodzaje ? Po 2,50 zł i 4,50? Czy w busie gdzie który mieści 43 osoby a mial jeździć docelowo autobus wisi regulamin przewozu? Tak samo jak cennik który powinien wisieć w autobusie? A nie tak tylko na słowo, bo tyle kosztuje? Musie być cennik przewozu! Do tego kierowca nie zna trasy i jeździ na nawigacji!!! Ciekawe czy posiada uprawnienia do prowadzenia pojazdu tego typu...

::: Trasa została zredukowana z 3 linii około 60 tys.km przez rok waszym kosztem na koszt kogoś innego...

::: A do szpitala i nowego dworu już nie będzie jeździł?

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    O komunikacji - niezalogowany 2026-01-08 14:27:48

    Dla mieszkańców to skandaliczne i bardzo zła decyzja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Basia - niezalogowany 2026-01-08 15:32:46

    Niestety, mieszkańcy nie głosowali NA, głosowali przeciw tym pozostałym, żeby nie było gorzej. Jak się słyszy tu i ówdzie to mieli rację i jak dalej będą ci sami tzw opozycyjni, to ludzie znów zagłosują NA namaszczonego przez NIEGO

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wanda - niezalogowany 2026-01-08 21:27:28

    Firma Turbo Trans ze Żmigrodu "wygrała" przetarg a ,że właściciel firmy to przyjaciel starościny Matusiak a Długozima to przyjaciel Matusiakowej to wszystko wiadomo. Ludzie ogólnie za dużo dla nich nie znaczą,liczy się interes.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama