Reklama

Łowili mimo zakazu. Jeden był pijany, drugi poszukiwany

Poranny połów przy stawie po dawnej kopalni piasku zakończył się policyjną interwencją. Dwóch mieszkańców naszego powiatu zostało przyłapanych na łowieniu ryb mimo obowiązujących zakazów. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, szybko okazało się, że mężczyźni mają więcej na sumieniu.

To był zwykły, wydawać by się mogło, poranek przy stawie po dawnej kopalni piasku. Jednak tego dnia jego właściciele musieli interweniować - przyłapali na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, którzy nielegalnie łowili ryby. Ich zdobycz była całkiem pokaźna. Właściciele stawu znajdującego się między Krościną Wielką, a Pększynem mówią, że od miesięcy walczą z osobami, które mimo zakazów pojawiają się nad wodą i wywożą ryby.

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 7 rano. Jeden z właścicieli stawu zauważył dwóch mężczyzn łowiących ryby na terenie, gdzie obowiązuje zakaz połowu i wjazdu. Przy zbiorniku ustawione są szlabany oraz tablice informujące o zakazach. Jak relacjonują właściciele, teren nie jest jeszcze oficjalnie otwartym łowiskiem, a staw od ubiegłego roku jest intensywnie zarybiany.

Reklama

Mężczyźni zostali nagrani podczas zwijania wędek i opuszczania stawu. Na filmach oraz zdjęciach widać również ryby znajdujące się w siatce. Właściciele powiadomili policję i zablokowali sprawcom wyjazd na drogę asfaltową. Jednak zanim patrol dotarł na miejsce, pojechali drogą polną w kierunku Skokowej. Gdy wyjeżdżali z tej drogi, właśnie tam nadjechał radiowóz.

Jak poinformowała policja, zgłoszenie dotyczyło usiłowania kradzieży ryb o wartości nie mniejszej niż 800 zł. W sumie było to 21 szt. o wadze 24 kg. Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającego oraz dwóch mieszkańców naszego powiatu w wieku 38 i 36 lat.

Reklama

W trakcie czynności okazało się, że 38-latek kierował toyotą mając ponad 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez Sąd Rejonowy w Trzebnicy. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, złamania zakazu prowadzenia pojazdów oraz usiłowania kradzieży. Po wykonaniu czynności został zwolniony.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje czekały 36-latka. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że jest poszukiwany do odbycia kary ośmiu miesięcy więzienia. Dodatkowo również usłyszał zarzut usiłowania kradzieży. Po zakończeniu czynności został doprowadzony do Aresztu Śledczego we Wrocławiu.

Reklama

Właściciele stawu przyznają, że problem z nielegalnym połowem pojawia się od dawna. Zwracają uwagę, że wcześniej znajdowali nad wodą sieci oraz ślady kłusownictwa. Zainstalowali monitoring na całym terenie i fotopułapki. Jak mówią, część osób wciąż traktuje zbiornik jak ogólnodostępne miejsce, choć od ubiegłego roku znajduje się on w prywatnych rękach.

Staw po dawnej kopalni piasku ma około 26 hektarów powierzchni, z czego lustro wody zajmuje około 20 hektarów. Trwa jego zarybianie i przygotowywanie komercyjnego łowiska. Jeśli prace przebiegną zgodnie z planem, obiekt miałby zostać otwarty jeszcze w tym roku, prawdopodobnie w wakacje.

Reklama

Jak podkreślają właściciele, obecnie ryby są jeszcze za małe do regularnego połowu. Do zbiornika trafiły między innymi tysiące młodych karpi, które mają dopiero osiągnąć odpowiednią wielkość.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama