Reklama

Wydał pieniądze podatnika, a teraz się tłumaczy

06/09/2012 16:59


Dowiedzieliśmy się, jakie jest stanowisko burmistrza Marka Długozimy w sprawie płacenia za przegraną sprawę z redaktorem naczelnym NOWej gazety trzebnickiej. W lokalnym dwutygodniku, Marek Długozima tłumaczy, że postępowanie o wymierzenie grzywny, w sprawie nieprzekazania w terminie do sądu skargi, toczyła się  przeciwko organowi czyli burmistrzowi, a nie przeciwko Markowi Długozimie.
Kto został kozłem ofiarnym?
Dalej burmistrz, a może Marek Długozima, bo nie wiemy w jakiej roli i kto teraz się tłumaczy, napisał, że Sąd, kosztami procesu (100 zł za każdą ze spraw)  i grzywną (200 zł za każdą ze spraw) obciążył organ czyli burmistrza, a nie Marka Długozimę. W dalszej części Długozima tłumaczy, że zasądzony koszt czyli 100 zł potrącił pracownikowi. Kto został kozłem ofiarnym? Tego już burmistrz nie ujawnia, ale grunt, że ani złotówki za swoją decyzję nie zapłacił z własnej kieszeni.

- Tłumaczenie burmistrza Marka Długozimy jest żenujące. Widać, że po tylu latach dalej nie rozumie na czym polega sprawowanie tego urzędu. Zadziwiające, że gdy rozmawiamy o sukcesach, o zapraszaniu na festyny, dożynki, święto sadów, reklamowaniu się na plakatach i banerach czy przy otwieraniu różnych instytucji wszędzie występuje podpis Burmistrz Gminy Trzebnica Marek Długozima, a gdy nagle przychodzi zapłacić grzywnę, za kompromitujące postępowanie, to płacić ma organ i to z gminnej kasy, a nie Marek Długozima ze swojej pensji.
Mam nadzieję, że nasze podatki nie będą więcej wydawane na reklamowanie Marka Długozimy.
Skoro tak, to żądam by Marek Długozima przestał podpisywać plakaty, szyldy i banery zapraszające na imprezy, które finansowane są z budżetu gminy jako Marek Długozima. Organizatorem jest przecież organ czyli Burmistrz Gminy Trzebnica, a nie osoba prywatna Marek Długozima. Analizując tok rozumowania burmistrza, a może raczej Marka Długozimy, reklamowanie swojego nazwiska za publiczne pieniądze, to w takim razie ogromne nadużycie. Mam nadzieję, że nasze podatki nie będą więcej wydawane na reklamowanie Marka Długozimy, chyba, że zorganizuje coś za swoje prywatne pieniądze - skomentował Daniel Długosz, redaktor naczelny NOWej gazety trzebnickiej.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    drwal - niezalogowany 2012-09-11 08:42:06

    Mam nadzieję, że nasze podatki nie będą więcej wydawane na reklamowanie Marka Długozimy /cyt./. Dlaczego zapomniał pan dodać że Roberta Adacha też /ale to już nie przechodzi przez pana pióro/.Skrajna obłuda prezentowana przez Naczelnego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ntsc28 - niezalogowany 2012-09-10 21:48:50

    Udrazniaczu rur. Akurat mało mnie obchodzi, czy Dlugozima uprawia nepotyzm, czy otacza nieodpowiednimi ludźmi, czy chodzi do burdelu. Mam to głeboko gdzieś. Dla mnie jako mieszkańca trzebnicy wazne są EFEKTY jego pracy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    udrażniacz rur - niezalogowany 2012-09-10 12:47:47

    Panie czy Pani??? "ntsc28" od kilku lat mieszkam w tym miasteczku i nie mam żadnych ukierunkowanych sympatii, ani w kierunku burmistrza, ani w kierunku starosty (jako bierny obserwator stwierdzam, że Gazeta Nowa jest typowo politycznym pisemkiem, której podstawowym zadaniem jest obrzucanie łajnem burmistrza Trzebnicy). Niestety Pan Długozima nie jest bez winy. Wielokrotnie daje powody (i satysfakcję GN) do ataków na jego osobę. Oszukiwanie, nepotyzm i przede wszystkim dobór (wg. mnie) niewłaściwych osób, które go otaczają, sprawia, że co raz bardziej staje się niewiarygodny. Osobiście mam w dalekim poważaniu kto będzie rządził w Trzebnicy. Ważne jest, aby ludziom mieszkającym tutaj i płacącym podatki, żyło się godnie. A Pan Burmistrz musi uważać na swoich "zaufanych" doradców... Zresztą Pan Adach też.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama