Śmierć przyszła cicho, bezboleśnie i bezlitośnie. Zginęli najprawdopodobniej wieczorem, kiedy kładli się spać. Czad - cichy i bezwonny zabójca, zawładnął budynkiem przy ul. Ogrodowej. Ulatniający się gaz w każdej chwili mógł spowodować wybuch. Znaleźli ich po dwóch dniach. Czy przyczyną tragedii były niedrożne kanały wentylacyjne?
O tym, co wydarzyło się w domu przy ul. Ogrodowej przeczytasz w aktualnym wydaniu papierowym NOWej lub e-gazecie, którą kupisz tutaj.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze