W nocy z poniedziałku na wtorek 11 i 12 sierpnia w Żmigrodzie doszło do tragedii. Z informacji, które otrzymaliśmy wynikało, że kobieta zabiła swojego męża. Wiadomość o tym szybko się rozniosła i poruszyła mieszkańców miasta. Co wydarzyło się naprawdę i co potwierdza policja i prokuratura?
Sprawę przybliżyliśmy w opublikowanym tydzień artykule zatytułowanym "Tragedia za zamkniętymi drzwiami".
– W godzinach nocnych doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym. Policjanci na miejscu przeprowadzili czynności pod nadzorem prokuratora, w celu ustalenia i wyjaśnienia okoliczności. Zdarzenie z uwagi na swój charakter zostało objęte śledztwem prokuratorskim – oznajmiła nam podkom. Daria Szydłowska z KPP w Trzebnicy.
Od naszego informatora dowiedzieliśmy się, że stało się to w nocy, że wyprowadzono z mieszkania kobietę i mężczyznę w kajdankach. Nasz informator jednak nie wiedział, czy kobieta zabiła mężczyznę, z którym teraz mieszkała, czy wraz z nim swojego byłego partnera, który ponoć wrócił do niej. Zaczęliśmy te informacje sprawdzać. Jednak rozmowy przeprowadzone z sąsiadami nie przyniosły odpowiedzi na nasze pytania. Dowiedzieliśmy się dodatkowo, że w mieszkaniu, w którym rozegrała się tragedia, ponoć było dziecko. Zadzwoniliśmy do prokuratury, ale prokurator rejonowy Sebastian Chudaszek ze względu na toczące się śledztwo i wstępne ustalenia potwierdził nam jedynie, że doszło do zgonu i stało się to o godz. drugiej w nocy.
Skontaktowaliśmy się ponownie z prokuraturą, aby dowiedzieć się o najnowszych ustaleniach. Okazuje się, że potwierdzona została hipoteza, że kobieta zabiła mężczyznę, który razem z nią mieszkał. Przyznała się do winy. Jak powiedział nam prokurator, nie był on jej mężem, nie byli też w konkubinacie. Wśród zabezpieczonych przedmiotów, którymi mogła dokonać zabójstwa jest też nóż, ale nadal trwają ustalenia, jakiego przedmiotu użyła. Dwie zatrzymane wraz z nią osoby zostały przesłuchane w charakterze świadków i zwolnione. Prokurator potwierdził, że w momencie dokonania zabójstwa w mieszkaniu znajdowało się jej dziecko, ale nie widziało momentu dokonania zabójstwa. Zamordowany mężczyzna nie był jego ojcem.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech się wypowiedzą anonimowo te dwie wypuszczone osoby .. co tam się wydarzyło ? Mam nadzieję że ta cała Sara Wojciechowska dostanie dożywocie !
Zmiencie nazwe tej gazety na Super Expres DTR bo wypociny tego Nawrota prezentuja ten poziom
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Biedne dziecko takiej matki
A wiadomo kto zginął?