Wczoraj MKS Piast Żmigród podejmował u siebie Polonię Środa Śląska w 29. kolejce Kolei Dolnośląskich IV ligi. Rywale przyjechali jako zespół walczący o utrzymanie, ale tej wiosny prezentujący się coraz lepiej.
W składzie nie brakowało doświadczonych zawodników, a wcześniejsze wyniki pokazywały, że potrafią punktować także z wyżej notowanymi drużynami. Jesienią górą był Piast, który wygrał 2:1, i tym razem również potwierdził swoją przewagę.
Spotkanie rozstrzygnęło się bardzo szybko. Tomasz Wroński potrzebował zaledwie dziewięciu minut, by skompletować hat-tricka. Strzelanie rozpoczął po kwadransie, wykorzystując podanie Tomasza Wojciechowskiego. Chwilę później prowadzenie podwyższył po akcji zapoczątkowanej przez Oleksandra Maksymenkę, a w 24. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców po podaniu Kacpra Sztylki. Piast miał mecz pod kontrolą, choć początek drugiej połowy przyniósł chwilę zawahania.
Polonia wykorzystała fragment lepszej gry i po rzucie rożnym zdobyła bramkę kontaktową. Wcześniej groźnie uderzał Arkadiusz Piech, trafiając w słupek. Gospodarze szybko jednak odzyskali rytm. W 71. minucie Mateusz Żytko wybił piłkę z własnej połowy, dopadł do niej Tomasz Wojciechowski, minął bramkarza i z ostrego kąta ustalił wynik na 4:1. Było to jego 20. trafienie w sezonie.
Zdobyte trzy punkty pozwoliły utrzymać kontakt z czołówką tabeli. Piast nadal traci trzy punkty do drugiej Lechii. Przed zespołem kolejny sprawdzian – wyjazdowe spotkanie w Nowej Rudzie zaplanowane na 9 maja. Fot.: Marcin Folmer - MKS Piast Żmigród.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze