W ubiegłotygodniowym wydaniu NOWej, w artykule "Zatrzymał go wiadukt" opisaliśmy jak przez nieuwagę jeden z kierowców uderzył samochodem dostawczym w trzebnicki wiadukt. Uszkodzenia na szczęście nie były poważne - oprócz zniszczonej plandeki - stalowa konstrukcja budowli nie ucierpiała.
Czytelnik, który przesłał nam informację o tym zdarzeniu wspomniał również, że gmina (zarządca drogi), kilka miesięcy temu montowała przed wiaduktem ograniczniki dla samochodów ciężarowych - by ustrzec nieostrożnych kierowców przed podobnymi wypadkami jak ten, opisywany przed tygodniem. Te znaki ostrzegawcze wisiały zaledwie kilka dni - zostały zerwane przez kierowców samochodów dostawczych. Kiedy tydzień temu zapytaliśmy Zbigniewa Zarzecznego, naczelnika wydziału inwestycyjno-technicznego z Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, czy będą montowane nowe znaki, odpowiedział, że kierowcy i tak je zniszczą, więc nie ma sensu zakładać kolejnych.
Na odpowiedź ze strony czytelników nie trzeba było długo czekać... jeszcze w dniu wydania gazety jeden z mieszkańców napisał list na nasz redakcyjny mail - będący komentarzem do odpowiedzi urzędnika. Oto on:
"Witam - w dzisiejszym artykule Pan Zbigniew Zarzeczny dał popis swoich kompetencji urzędniczych. Gdyby tak do tematu podchodzili wszyscy zarządcy dróg to wypadałoby nie ustawiać znaków ograniczenia prędkości czy zakazów wyprzedzania bo kierowcy i tak ich nie respektują!!! W końcu ustawione bramownice miały jakiemuś celowi służyć, a jeżeli takie zdanie ma zarządca drogi, to może ten złom zlikwidować?"
(Imię i nazwisko do wiadomości redakcji)
W środę otrzymaliśmy telefon od kolejnego Czytelnika. Trzebniczanin nie mógł zrozumieć, dlaczego tak prostej sprawy nie można raz na zawsze załatwić i zaproponował, by z jednej i drugiej strony postawić stalową konstrukcję, np. 100 m wcześniej, wtedy ciężarówki rozrywałby plandeki o nią, a nie uderzały w wiadukt, gdzie po torach kursuje szynobus. Nasz rozmówca dodał, że stalowa ramka, przed wiaduktem, to nie wielki koszt w porównaniu z tym co może się stać, gdy kiedyś konstrukcja wiaduktu zostanie na trwale uszkodzona.
Zapraszamy też do dyskusji na stronie www.nowagazeta.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze