Dostęp do informacji publicznej jest w państwie demokratycznym sprawą fundamentalną. Nic dziwnego, że temu zagadnieniu został poświęcony odpowiedni fragment Konstytucji. Artykuł 61 stanowi: 1.Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa [...].
Pod nazwą informacji publicznej rozumieć należy bardzo szeroki zakres działań władzy. Mogą to być dane dotyczące zamierzeń, np. przygotowywanych aktów prawnych; informacje o realizacji przyjętych programów; o procedurach przyjmowania wniosków i załatwiania spraw.
Tego typu informacje to również zasady naboru kandydatów na stanowiska w służbie cywilnej. Obywatele mogą także wymagać danych o stanie samorządów i o majątku publicznym (także o wydatkach na cele publiczne). Ograniczenia w prawie dostępu do tego typu informacji są związane tylko z wymogiem poszanowania prywatności osoby fizycznej (nie dotyczy osób pełniących funkcje publiczne) lub tajemnicy przedsiębiorstwa.
Najbardziej powszechnym sposobem przekazywania przez władze informacji publicznych jest ich zamieszczanie na internetowej stronie w Biuletynie Informacji Publicznej. O informacje, których nie ma w BIPie można wystąpić, wystosowując do organów władzy wniosek na piśmie.
Taka jest teoria, a jak bywa w praktyce? To Czytelnicy NOWej wiedzą najlepiej. Zbyt jeszcze często urzędnicy miast udzielając informacji, żądają ... wykazania, że ma ona charakter publiczny.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze