Dolpasz Skokowa świętował już awans - powrót po roku przerwy do ligi okręgowej. Piłkarze ze Skokowy ciężko pracowali na swoje wyniki. Ich wielkim przeciwnikiem był Orzeł Pawłowice, który jednak zakończył sezon na drugiej pozycji w tabeli, ze stratą 2 punktów do ekipy trenera Krzysztofa Tabaka. Kiedy wydawało się, że awans jest pewny, Pawłowice złożyły skargę do DZPN-u wskazując, że w meczu rozegranym z drużyną z Błysk Kuźniczysko zagrał nieuprawniony zawodnik. (Przypomnijmy, że podobną skargę złożyła Zorza Pęgów i jej racje uznała komisja dyscyplinarna). Gdyby komisja uznała skargę Orła za zasadną, spotkanie zakończyłoby się walkowerem i trzema punktami dla Orła, a wtedy awans Dolpaszu byłby zagrożony.
W środowisku piłkarskim mówi się, że Orzeł przedstawił mocne dowody, co jest może przesądzić o pozytywnym rozpatrzeniu skargi.
- Wiemy, że do DZPN-u poszło kolejne odwołanie - mówi Czesław Suchacki, prezes Dolpaszu Skokowa. - Za około tydzień powinna być już ostateczna decyzja. Musimy na nią zaczekać. Cierpliwie musimy również poczekać na decyzję dotyczącą naszego awansu - dodał prezes.
Gdyby DZPN przyznał walkower, to Dolpasz i Orzeł mieliby taką samą ilość punktów, ale drużyna z Pawłowic ma lepszy bilans bramek.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze