Reklama

Drużynie brakuje jeszcze zgrania

27/08/2013 10:32
NOWa: - Co zadecydowało o tym, że zdecydowałeś się wrócić do swojego macierzystego klubu?

Marcin Matusiak:  - Podjąłem taką decyzje ze względu na moje problemy ze zdrowiem, w ostatnim roku w Lubinie nie nastawiałem się już tak mocno na granie zawodowo w piłkę nożną, ponieważ wiem, że moje zdrowie mi na to nie pozwala. Teraz jestem w Piaście;  to klub, w którym się wychowałem i chcę oddać serduszko na boisku naszym kibicom.

NOWa: - W Lubinie spędziłeś prawie 5 lat. Jakie największe sukcesy świętowałeś  w  tym klubie?

MM: - Zdobyłem dwa razy mistrzostwo Polski juniorów starszych, dwa razy mistrzostwo młodej ekstraklasy i raz zostałem wicemistrzem młodej ekstraklasy.

NOWa: - Twoja piłkarska kariera została spowolniona licznymi kontuzjami. Ile lat w sumie poświęciłeś na leczenie urazów?

MM: - Najpoważniejszym urazem było zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Przez tę kontuzję nie grałem 14 miesięcy. Oprócz tego miałem jeszcze jedną operacje na przywodziciel, złamanie ręki, problemy z plecami, skręcony staw skokowy. Na pieć lat pobytu w Lubinie przynajmniej dwa poświeciłem na leczenie urazów.

NOWa: W III lidze Piast będzie rywalizował m.in. z Zagłębiem II Lubin. To będzie dla ciebie szczególny mecz?

MM: - Tak. Spotkam byłych kolegów i na pewno wrócą wspomnienia.

NOWa: - W Piaście masz zastąpić na środku obrony doświadczonego Tomka Gajowego. Czy podołasz tym oczekiwaniom kibiców?

MM: - Myślę że tak, wierzę w siebie i jestem pewny swoich umiejętności.

NOWa: - Czy jesteś zadowolony ze swojego debiutu w Piaście?

MM: - Szczerze powiem, że przed meczem byłem chyba trochę "przemotywowany". Czułem, że mam w sobie wiele energii, ale w meczu czegoś brakowało. Miałem problemy ze wskoczeniem na właściwe, stabilne obroty.

NOWa: - Według wielu obserwatorów brakuje też komunikacji całej defensywy Piasta. Czy również tak uważasz?

MM: - Uważam, że ogólnie całej naszej drużynie brakuje jeszcze zgrania. Nie wiem, czy jest to spowodowane ostatnimi absencjami wielu zawodników na treningach, ale na pewno w sobotnim meczu z Oławą, to nie był ten Piast, którego oczekuje się w Żmigrodzie. Myślę, że jeśli popracujemy nad tymi wszystkimi niedoskonałościami, to jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi w III lidze.

NOWa: - Dziękuję za rozmowę.

MM: - Dziękuję również.

  Rozmawiał Grzegorz Paryna
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości