Reklama

Nie mogę patrzeć na partactwo, dlatego pytam

PROMOCJA: Tekst w ramach promocji czytelnictwa udostępniamy bezpłatnie dla Wszystkich. Jeśli chcesz mieć dostęp do innych ciekawych tekstów, wystarczy dokonać SUBSKRYPCJI. WERSJA PREMIUM CZEKA NA CIEBIE

Radny Krzysztof Śmiertka zwraca uwagę na kontrowersyjne działania władzy. Burmistrz nazywa go donosicielem i radnym, który “rzuca kłody pod nogi”. Co wynika z tych animozji? 

NOWa: - Burmistrz poinformował, że przegrał Pan zakład. Wywołuje Pana do realizacji wyzwania i pisze o honorze? Warto było?

Krzysztof Śmietka, radny klubu Trzebnica dla Wszystkich: - Oczywiście, że warto. Od początku moje wyzwanie miało sprowokować burmistrza do działania. Chciałem, aby dzieci mogły przechodzić bezpiecznie do hali i mam wrażenie, że właśnie to włodarza zmotywowało. Przypomnę, że Marek Długozima nigdy zakładu nie przyjął, a gdy to ogłosiłem, to pisał, że to czysty hazard, że to nieetyczne i karygodne. Nie wiem jak odebrać teraz jego przemianę, bo nagle wzywa mnie do realizacji zakładu, którego wcześniej nie akceptował. Czy gdybym to ja wygrał, to burmistrz by go zrealizował? Wątpię. Jedna z internautek świetnie to ujęła. Napisała, że burmistrz pewnie myli honor z honorarium.

Reklama

Czyli w teorii, skoro włodarz nie przyjął nigdy zakładu, to Pan nie musi wpłacać 10 tys. zł na cel społeczny?

- Formalnie nie muszę, ale ja jestem człowiekiem honoru i dlatego wpłacę pieniądze na sportowe Stowarzyszenie APN Talent. 

A dlaczego na stowarzyszenie, a nie na Caritas, jak chciał burmistrz?

- Z prostej przyczyny. Dzieci i rodzice z tego stowarzyszenia od dawna są dyskryminowane przez gminę Trzebnica. Nie mogą korzystać z boisk piłkarskich na równych prawach. Gdy podobne stowarzyszenia otrzymują dotacje na dziesiątki tysięcy złotych, to dostaje śmieszne 1000 zł. Za to Caritas i instytucje kościelne są przez gminę hojnie wspierane. Oczywiście burmistrz Długozima nie wydaje swoich pieniędzy, tylko gminne, publiczne. 

Reklama

Od wielu miesięcy wskazuje Pan na różne niedociągnięcia, zadaje niewygodne pytania dotyczące inwestycji i ponoszonych przez gminę kosztów. Burmistrz nazywa Pana donosicielem. W sądzie jest sprawa. Warto?

- Ja po prostu tak postrzegam funkcję radnego. Nie chcę być “maszynką do głosowania”. Jeśli mam wątpliwości, to pytam. A im bardziej burmistrz ukrywa informacje, tym chętniej próbuję do nich dotrzeć. Proszę pamiętać, burmistrz nigdzie nie pochwalił się, że na swoje dodatkowe kształcenie wziął pieniądze z gminy. To kwota prawie 13 tys. zł. Mieszkańcy mają prawo o tym wiedzieć. 

Reklama

Ale Marek Długozima twierdzi, że opóźnienie w oddaniu hali to między innymi Pana wina. Twierdzi, że Pan składał donosy. 

- Bzdura. Ja wiem, że burmistrz takie rzeczy opowiada i liczy, że mieszkańcy mu uwierzą. Ale w sądzie podaje inną prawdę. Nagle okazuje się, że radni mieli rację. Gmina teraz twierdzi, że za opóźnienia winny jest wykonawca i powinien gminie zapłacić 19 mln zł kary. Więc pytam, kiedy Marek Długozima podaje prawdę? Podobnie było ze ścieżkami rowerowymi. Twierdził, że wszystko jest zrobione dobrze i według projektu, a potem z budżetu gminy wydaje prawie 2 mln zł na poprawki. 

Reklama

Pana kolega radny Mirosław Marzec też zadaje dużo pytań. Ostatnio o rozbudowę nowego skrzydła szkoły. Wskazuje na różne kontrowersje, a PINB nawet wydał decyzję o wstrzymaniu budowy. O mały włos, a mógł Pan wygrać zakład?

- Mnie nie chodziło o wygraną. Mnie zależy, żeby dzieci miały dobre warunki do nauki i zapewnione bezpieczeństwo. Mirek niestety w wielu miejscach miał rację. Zbudowano nowy budynek, ale wykluczono dzieci z niepełnosprawnością, które jak napisał burmistrz, już na etapie projektu do hali miały chodzić po dworze. Czy oznacza, że teraz szkoła nie zatrudni już pracownika z niepełnosprawnością ruchową? Budynek jest zbudowany z krzywymi korytarzami, bo ktoś źle wytyczył i nie spasował obiektów. Mnie chodzi o rozwój, jestem za inwestycjami, ale nie mogę patrzeć, gdy są spartaczone. Czy burmistrz zgodziłby się na odebranie swojego domu, gdyby budowlańcy zrobili mu krzywe korytarze? Wątpię. A tu urzędnicy odbierają wszystko i potem często mamy buble. Nie godzę się na takie działania.

Reklama

Będzie Pan dalej zadawał pytania?

- Oczywiście. Ja nie należę do ludzi bojaźliwych. Owszem, napotykam szykany z jego strony poprzez zawłaszczone przez niego gminne media, czasem nawet bardzo nieprzyjemne. Ale nie dam się zastraszyć i nie będę siedział cicho jak jego radni. Gdy zobaczę nieprawidłowości i marnowanie pieniędzy, będę zadawał pytania. Taka jest rola radnego.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Sid - niezalogowany 2023-09-07 05:22:25

    Zgadzam się że w Trzebnicy w wielu rozwiązaniach króluje wskazywana "byle jakość". Dlatego nie wiem czy za pół roku zagłosuję na aktualną ekipę (a raczej przeciwko niej). Jednak wiem na 100% że nie zagłosuję na radnego Krzysztofa Śmiertka. A to dlatego, że w mojej opinii ma naturę dążenia do konfliktu. Nie jest sztuką widząc płonący dom podawać właścicielowi benzynę do gaszenia. Sztuką jest widząc ten pożar i niesprawnego w gaszeniu właściciela, pomóc mu tak aby dom nie spłonął. W skrócie jestem za stawianiem na rozwiązania, a nie na konflikt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Andrzej - niezalogowany 2023-09-07 15:18:16

    Ale Długozima nikogo nie słucha. Sam wie najlepiej. Więc jak mu można przedstawić te rozwiązania żeby wprowadził je w życie?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Agnieszka - niezalogowany 2023-09-07 07:16:51

    Panie Krzysztofie czy może Pan zbadać sprawę zakupu trzebnickich sądów przez Pana Długozimę ,Morawieckiego i p.Kempe ? Rozumiem że tegoroczna edycja Święta Sądów jest ostatnią? W następnym roku jaka będzie nazwa ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama