Reklama

[FILM] Promowali niemieckiego kandydata wykorzystując zasoby urzędu. Radny zadaje trudne pytania o kontrowersyjny spot


Kolejne kontrowersje wokół władz Trzebnicy. Tym razem chodzi o materiał wyborczy nagrany przed budynkiem Urzędu Miejskiego, który miał wspierać jednego z kandydatów startujących w wyborach samorządowych w niemieckim Kitzingen, partnerskim mieście Trzebnicy. Interpelację w tej sprawie złożył radny Sławomir Ćwikła, który zarzuca władzom gminy wykorzystywanie publicznych symboli, przestrzeni urzędu i prawdopodobnie także zasobów samorządu do celów politycznych.


Sprawa pojawia się w wyjątkowo trudnym dla trzebnickiego magistratu momencie. Przypomnijmy, że burmistrz Marek Długozima został pod koniec marca zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Korupcją, usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i przyjmowania korzyści majątkowych, a następnie został zawieszony w czynnościach służbowych. Kilka dni temu sąd utrzymał w mocy decyzję prokuratury o zawieszeniu burmistrza i zakazie kontaktowania się z urzędnikami.

Teraz lokalna debata koncentruje się wokół kolejnego tematu dotyczącego sposobu funkcjonowania urzędu.

To wygląda jak agencja PR dla zagranicznego kandydata

Sławomir Ćwikła poinformował w mediach społecznościowych, że złożył oficjalną interpelację dotyczącą filmu wyborczego nagranego na terenie Urzędu Miejskiego w Trzebnicy. Chodzi o materiał wspierający Stefana Güntnera, kandydata w wyborach samorządowych w niemieckim Kitzingen.

Jak podkreśla radny, nagranie zostało wykonane przed głównym wejściem do urzędu i wykorzystano w nim symbole gminy oraz miasta partnerskiego.

- Urząd to nie studio wyborcze. Nawet dla miasta partnerskiego - napisał Ćwikła.

Reklama

Według radnego w materiale pojawiają się zdjęcia z urzędu, symbole samorządowe oraz osoby pełniące funkcje publiczne. Największe oburzenie wzbudziła jednak kwestia flag ustawionych przed magistratem.

Ćwikła twierdzi, że na potrzeby nagrania zmieniono standardową ekspozycję flag i w miejscu, gdzie na co dzień znajduje się flaga Polski, umieszczono flagę Kitzingen.

- Innymi słowy: do tej wyborczej mistyfikacji zdjęto polską flagę, aby stworzyć tło pod spot wspierający zagranicznego kandydata - napisał radny.

Jednocześnie zaznaczył, że nie ma nic przeciwko współpracy Trzebnicy z miastem partnerskim, ale, jak podkreślił, czym innym są kontakty samorządowe i kulturalne, a czym innym angażowanie urzędu w kampanię wyborczą konkretnego polityka.

- To wygląda jak zrobienie z Urzędu Miejskiego w Trzebnicy agencji PR dla zagranicznego kandydata - stwierdził.

Reklama

 

Pytania do urzędu

W swojej interpelacji radny pyta między innymi o to, kto zlecił przygotowanie filmu, kto odpowiadał za jego realizację, kto zmieniał ustawienie flag oraz czy przy produkcji wykorzystywano sprzęt i czas pracy urzędników.

Ćwikła chce również wiedzieć, kto przygotował niemieckie napisy oraz ile kosztowało zaangażowanie publicznych zasobów w realizację materiału.

- Urząd nie jest prywatnym studiem nagrań. Pracownicy urzędu nie są sztabem wyborczym. Symbole gminy nie są rekwizytem do kampanii politycznej - napisał radny.

Jak zaznacza, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy i w jaki sposób wykorzystywano majątek gminy do działań o charakterze politycznym i to działań związanych z wyborami w Niemczech. Sam film, jest zrobiony w siermiężny sposób. Przed kamerą stoją Marek Długozima i Daniel Buczak sekretarz gminy i członek zarządu powiatu, którzy wychwalają Stefana Güntnera, za to, że... przyjeżdżał do Trzebnicy. Okazuje się, że przygotowana propaganda na niewiele się zdała, bo Güntner przegrał wybory. Nowym włodarzem Kitzingen został dr Enis Tiz. Ciekawe jak on odebrał zaangażowanie się władz gminy w promocję swojego kontrkandydata.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że podczas ostatnich zeznań w sądzie, skazana już urzędniczka opowiadała, że czasami za wyprowadzane z lewych faktur pieniądze, miały być kupowane np. prezenty i drogie alkohole, które burmistrz miał rozdawać podczas wizyt w Kitzingen. 

Reklama

Kolejna odsłona sporu wokół magistratu

To już kolejna sprawa, w której opozycyjny radny publicznie zarzuca władzom Trzebnicy niewłaściwe wykorzystywanie zasobów gminy. W swoim wpisie przypomniał także wcześniejsze kontrowersje związane m.in. ze studiami MBA finansowanymi ze środków publicznych.

Cała sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście trwającego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Opolu. Śledczy badają szereg nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania gminy, w tym kwestie związane z wydatkowaniem publicznych pieniędzy oraz zlecaniem różnych działań bez wymaganych procedur.

Na razie urząd nie odniósł się publicznie do zarzutów przedstawionych przez radnego. Sławomir Ćwikła zapowiedział jednak, że po otrzymaniu odpowiedzi z magistratu opublikuje jej treść.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/05/2026 14:05
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kazik - niezalogowany 2026-05-20 13:33:13

    Pan Radny szuka, węszy, po nocach nie śpi, żeby tylko coś znaleźć. Strategia opozycji, zdyskredytować wszystkich, którzy mogliby startować w następnych wyborach i je wygrać. Nie trzeba być wielkim strategiem, by to zauważyć. Długozima odsunięty, to teraz trzeba uderzać w kolejnych. Droga opozycjo, zacznij pokazywać jaki masz pomysł na Trzebnicę? Co moglibyście zrobić? Punktowanie innych to łatwy sposób na swoją promocję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KonradWro - niezalogowany 2026-05-20 14:15:53

    Nie zdziwił bym się gdyby nagrali to pracownicy gminy, bo burmistrz ich wszędzie za sobą ciąga. Teraz jak go nie ma to wreszcie normalne rzeczy nagrywają. Znam tam takiego jednego. Bardzo uprzejmy i profesjonalny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • dobrze zrobił - niezalogowany 2026-05-31 00:40:14

    dobrze zrobił wolno mu.przyjażń sąsiedzką należy promować cymbale , widać jak dużo ci brakuje niewolniku łapińskiego ,osła.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama