Reklama

Najlepsza wśród najlepszych

06/04/2012 12:14
Sala Kolumnowa Urzędu Wojewódzkiego ledwie pomieściła przybyłych na II konwent sołtysów i gości. Należne honory oddano najlepszym i zasłużonym. Najlepszymi sołtysami roku zostali: Stanisław Dziagacz, Janina Janeczko z Osoli i Marian Tyka. Wśród wyróżnionych znalazły się panie z gminy Wisznia Mała: Barbara Wilk z Piotrkowiczek i Daniela Ciecierska z Ligoty Pięknej.

 Janina Janeczko, sołtyską Osoli jest od 28 lat. Na wstępie powiedziała nam: - Nie spodziewałam się takiego wyróżnienia, bo choć w Osoli prowadzimy wiele prac, czy organizujemy wiele imprez, to zawsze wydawało mi się, że są to zadania naturalne, takie, które powinny być organizowane.

 

NOWa - Pokuśmy się o przypomnienie najważniejszych czynności, jakie Pani prowadziła dawniej?

 Janina Janeczko - Gdybym wiedziała, że będą takie potrzeby, to dokumentowałabym wszystko, co robiłam i robiliśmy. A zbieraliśmy zdjęcia i czyniliśmy notki tylko, z niektórych działań. Najwięcej czasu i pracy poświęciliśmy na pracę z dziećmi, choćby kolonie. Już w 1995 roku wyjechałam z dziećmi nad morze, do Jarosławca. W następnych latach byliśmy w Węgorzewie i innych miejscowościach, na zimowisku w Murzasichlu koło Zakopanego .

Reklama

 

N - Co działo się w latach nam bliższych?

 JJ - Przez lata naszym problemem była świetlica. Po jej odremontowaniu i urządzeniu codziennie coś się w niej dzieje. Mogę wypunktować niektóre zajęcia lub imprezy. Cyklicznie odbywają się u nas pokazy iluzjonistów, czy występy zespołów młodzieżowych z Obornik. Nasza młodzież śpiewa karaoke. W świetlicy urządziliśmy kawiarenkę internetową. Jednym z bardzo ważnych naszych dokonań jest przedszkole. Zaczynało swą działalność od jednego dnia w tygodniu, by dzisiaj pracować po 5 dni po 5 godzin dziennie. Warte wspomnienia są prace naszych dzieci. Zawsze przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy dzieci w świetlicy pod kierownictwem Jadwigi Sawickiej wykonują kartki świąteczne, adresowane do konkretnych osób Są to zwykle nasi seniorzy, osoby starsze i schorowane.

Reklama

 

N. - Mówi Pani  o dokonaniach miejscowej społeczności, a mało o sobie...

 

JJ- O własnej osobie mówi się najtrudniej, bo ludzie uznają to za przechwałki. Ja w tym wszystkim, co u nas się dzieje uczestniczę bezpośrednio, a w wielu pracach pośrednio. Jeśli byłam organizatorką kolonii, to wspomagali mnie też inni. Stworzyliśmy Stowarzyszenie "Okolice" jedno z najstarszych w powiecie i do dzisiaj działa ten sam prezes Lech Nowacki. Wiadomo przecież, że na wsi bez sołtysa nic się nie dzieje. Tak jest u nas.

Reklama

 

N. - Proszę nie być tak skromną i pochwalić się swymi osiągnięciami.

 

JJ Moja praca było dostrzegana przez władze miejscowe i nie tylko. Np. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej nagrodziło mnie za działalność społecznikowską dwutygodniowym pobytem w Zakopanem. Otrzymałam wyróżnienie "Czerwiec Aktywnych Społeczności". Byłam nominowana do tytułu "Niezwykłej Polki 2008". Rada Miasta Oborniki Śląskie odznaczyła mnie "Medalem Zaslugi". Społeczność Osoli została nagrodzona pięciodniowym pobytem w Brukseli, za całokształt naszej działalności. Można byłoby dalej czynić różne wyliczanki. Najważniejsze, że aktywizujemy się społecznie, że działamy na rzecz rozwoju duchowego i materialnego Osoli

Reklama

Dziękuje za rozmowę i dodam, że statuetka "Najlepszy sołtys 2011 roku" trafiła we właściwe ręce.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości