Żołnierz stracił prawą dłoń w 2008 roku na skutek eksplozji i od tamtej pory czekał na dawcę. Gdy się pojawił komandos został przetransportowany na operację wojskowym śmigłowcem z Gdyni do Wrocławia, a stamtąd przetransportowano go do Trzebnicy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze