Reklama

Bez litości na własnym stadionie

W czwartek, 30 kwietnia, Polonia Trzebnica wróciła na własne boisko i od pierwszego gwizdka narzuciła tempo spotkania z Wratislavią Wrocław. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i już w pierwszym kwadransie zaczęli budować wyraźną przewagę.

Wynik otworzył w 9. minucie Grzegorz Rajter, a chwilę później trafienia dołożyli Jakub Mękarski i Daniel Łuczak. Jeszcze przed przerwą Mękarski zdobył drugą bramkę, dzięki czemu do szatni miejscowi schodzili z czterobramkowym prowadzeniem i pełną kontrolą nad przebiegiem gry.

Po zmianie stron obraz meczu nie uległ większej zmianie. Polonia utrzymywała wysokie tempo i konsekwentnie szukała kolejnych okazji. W 57. minucie Dawid Sinicki podwyższył wynik po dograniu Macieja Głogowskiego. Chwilę później goście zdobyli honorową bramkę, jednak nie wpłynęło to na przebieg rywalizacji. Trener gospodarzy wprowadził zmienników, a końcówka ponownie należała do trzebnickiego zespołu. Wynik ustaliło trafienie samobójcze po mocnym dośrodkowaniu z bocznego sektora.

Reklama

Spotkanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem 6:1, które potwierdziło różnicę potencjału między zespołami. Polonia, zajmująca miejsce w górnej części tabeli, wykorzystała przewagę i umocniła swoją pozycję w czołówce. Kolejne wyzwanie czeka drużynę 9 maja, gdy zmierzy się na wyjeździe z wiceliderem z Wierzbic. Fot.: Facebook / GKS Polonia Trzebnica.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama