Policja w Urzędzie Miejskim w Trzebnicy pojawiła się we wtorek rano. Po chwili funkcjonariusze wyprowadzili jedną z urzędniczek oraz zabezpieczyli dodatkowe dokumenty. Niewykluczone, że niebawem zatrzymane zostaną kolejne osoby.
We wtorek rano nasza redakcja otrzymała zaskakującą informację. Zadzwoniła do nas jedna z urzędniczek (prosiła o anonimowość), która zapytała:
- Czy Państwo wiecie, że do urzędu dzisiaj rano przyjechała wrocławska policja? - mówiła.

Cały tekst dostępny jest w wydaniu papierowym, możesz też go przeczytać już teraz wykupując dostęp do strefy PREMIUM.
Zachęcamy do rejestracji i korzystania z pełnej wersji portalu. Dzięki rejestracji możesz sobie też zarezerwować unikalny "nick" do komentarzy
Gdy zapytaliśmy co to za policjanci, urzędniczka powiedziała, że to chyba ci sami, co już kilka razy byli w urzędzie i zabezpieczali różne dokumenty.
- Policjanci Wydziału do Walki z Korupcją dolnośląskiej komendy wojewódzkiej prowadzili pewne działania na terenie powiatu trzebnickiego, jednak z uwagi na fakt, iż gospodarzem śledztwa, w ramach którego czynności te były realizowane jest Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu, z pytaniami dotyczącymi szczegółów sprawy należy zwrócić się do tego organu - odpisał nam nadkom. Kamil Rynkiewicz z Zespół Prasowego KWP we Wrocławiu, którego zapytaliśmy o sprawę.
- W dniu 30 listopada 2021 r została zatrzymana Monika K.F, urzędniczka Urzędu Miejskiego w Trzebnicy. Do zatrzymania doszło na terenie Urzędu. Podejrzanej przedstawiono zarzut przekroczenia uprawnień wynikających z Regulaminu Organizacyjnego Urzędu Miejskiego w Trzebnicy poprzez pobieranie zaliczek gotówkowych a następnie w celu ich rozliczenia, przedstawiała stwierdzające nieprawdę faktury, dotyczące towarów i usług nieistniejących tj. o czyn z art. 231 par. 2 kk , art. 284 1 kk. Monika K.F podejrzana jest także o składanie w przedmiotowym postępowaniu fałszywych zeznań, kiedy była przesłuchiwana w charakterze świadka, tj o czyn z art. 233 par. 1 i 1 a kk. Nie podjęto jeszcze decyzji, co do stosowania środków wobec podejrzanej. Do sprawy zatrzymano jeszcze inną osobę, czynności są w toku - poinformowała prokurator Małgorzata Dziewońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu od dłuższego czasu prowadzi duże i rozwojowe śledztwo, które zainicjowała Prokuratura Rejonowa w Oławie.
Nie znamy szczegółów, ale z informacji, które przekazał wówczas rzecznik prokuratury wynika, że może chodzić o szkody wielkich rozmiarów.
Pod koniec 2019 roku w wyniku akcji policji z wydziału do walki z korupcją, zatrzymana została szefowa wydziału organizacyjnego z Urzędu Miejskiego w Trzebnicy Iwona D. Urzędniczka usłyszała zarzuty. Sąd nie zgodził się wprawdzie na areszt, o co wnioskowała prokurator, ale zastosował inne środki. Między innymi poręczenie majątkowe czy zakaz zbliżania się do urzędu. Zarzuty usłyszał też jeden z lokalnych przedsiębiorców Leszek K., który zajmował się montażem mebli.
Co ciekawe urzędniczka przez blisko 2 lata dalej była zatrudniona w urzędzie, a za 2019 rok otrzymała nawet nagrodę pieniężną. Znamienne jest też to, że zaraz po wejściu policji do urzędu “zniknęła” kolejna urzędniczka, nieformalna zastępczyni Iwony D. Od 2 lat nie przychodzi do pracy, a burmistrz na pytania radnych czy nadal pracuje w urzędzie i czy pobiera wynagrodzenie, nie chciał odpowiedzieć.
Kilka miesięcy temu zarzuty usłyszał też kolejny urzędnik. Tym razem chodzi o pracownika odpowiedzialnego za niektóre inwestycje. Jak udało nam się ustalić, zrezygnował z pracy w urzędzie.
Zaraz po policyjnej akcji udaliśmy się do urzędu. Zapytany sekretarz gminy Daniel Buczak wydawał się zaskoczony. Powiedział, że nic nie wie i dodał, że u niego policjanci nie byli. Powiedział, żeby zapytać burmistrza. Gdy weszliśmy do sekretariatu burmistrz akurat wchodził do pokoju zastępczyni Krystyny Haładaj.
Po chwili wyszedł i wtedy zapytaliśmy czy prawdą jest, że w urzędzie była policja i że zatrzymano jedną z urzędniczek. Marek Długozima nie zatrzymując się rzucił tylko:
- Takich informacji nie udzielam, bardzo mi przykro - odparł burmistrz.
Dlaczego nie chciał potwierdzić lub zaprzeczyć? W końcu chodzi o pracownika urzędu, a on jest kierownikiem tej jednostki.
W tym momencie z gabinetu wyszła wiceburmistrz Krystyna Haładaj. Zapytaliśmy ją o to samo. Wiceburmistrz najwyraźniej poddenerwowana odparła:
- Pan przed chwilą rozmawiał z Panem burmistrzem i otrzymał Pan odpowiedź - powiedziała Haładaj, a ponieważ burmistrz nie chciał nic powiedzieć na ten temat, zapytaliśmy czy wiceburmistrz może coś wie o działaniach policji. Jednak Haładaj, jak przystało na pracownika samorządu zamiast normalnie udzielić odpowiedzi, zaczęła odchodzić "mamrotając coś pod nosem". Po chwili weszła do innego gabinetu. FILM można zobaczyć na facebookowej stronie naszej gazety.
Władze Gminy Trzebnica nabrały wody w usta. Tymczasem ustaliliśmy, że zatrzymana Monika K-F. to urzędniczka wydziału organizacyjnego, gdzie szefową była zatrzymana 2 lata temu Iwona D.
W środę, radni opozycyjni gdy tylko dowiedzieli się o kolejnych zatrzymaniach urzędników, zapowiedzieli, że złożą wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej. Chcą aby burmistrz wyjaśnił co się dzieje w urzędzie, chcą także uzyskać więcej informacji na temat nagłej decyzji o zakupie za kilka milionów budynku od sióstr Boromeuszek.
Policja i śledztwo, to nie jedyne kłopoty burmistrza Marka Długozimy. W wyniku źle zrealizowanych inwestycji gmina utraciła część dotacji np. za parking przy ul. Wałowej, a gigantyczna kwota, za budowę ścieżek rowerowych, została wstrzymana, bo okazało się, że wybudowano je niezgodnie z pozwoleniem na budowę. Tymczasem urzędnicy, którzy odbierali inwestycję potwierdzili, że jest wszystko w porządku i wykonawcy zapłacili należne pieniądze. Teraz gmina za około 140 tys. zł robiła projekt zamienny. Widzieliśmy już ten projekt. Zmienia on wiele rzeczy, ale co ciekawe dalej pokazane tam są złe szerokości niektórych ścieżek. Niewiadomo więc, czy projekt uzyska pozwolenie na budowę.
Jakby tego było mało, nasza redakcja dowiedziała się też, że warszawska centrala KOWR poleciła, aby wrocławski oddział wystąpił o zwrot kwoty, którą gmina ma zapłacić za otrzymane działki przy ul. Czereśniowej w Trzebnicy. Gmina dostała je za darmo, bo miała tam wybudować szkołę, przedszkole, halę sportową i ośrodek zdrowia. Zgodnie z umową miała na to 10 lat. W tym czasie nie powstało tam nic i gmina powinna zapłacić wartość rynkową pozyskanych gruntów. Zamiast tego, ówczesny dyrektor KOWR podpisał dziwny aneks, w którym zgodził się na wydłużenie terminu. Warszawska centrala uznała, że działał niezgodnie z prawem. Dyrektor stracił posadę, a gminę mogą czekać kolejne kłopoty, tym bardziej, że śledztwo w tej sprawie prowadzi też prokuratura.
Burmistrz może stracić też część dotacji, którą otrzymał z Ministerstwa Sportu na budowę podziemnego łącznika, który miał łączyć szkołę z halą. Łącznik w trakcie budowy, ktoś nagle wykreślił z umowy. W efekcie dzieci na zajęcia chodzą po dworze i przez ruchliwą ulicę. Teraz burmistrz twierdzi, że chce budować nowe skrzydło szkoły i łącznik jednak dotację z ministerstwa może stracić. To tylko przykłady.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak zawsze i jak wszędzie. Nie można zmarnować okazji, jak jest aparat i może być zdjęcie. Okoliczności nie są ważne. :):):):):) buuuuuahahahahhahahaha
Okoliczności są bardzo ważne wszyscy powinni siedziec
Wiecie ile teraz będzie zarabiał burmistrz Żmigrodu ??? bagatela 22 000 zł.-nie żle co? A radni 3200...
Wiecie ile teraz będzie zarabiał burmistrz Żmigrodu ??? bagatela 22 000 zł. -nie żle co? A radni 3200...
Oj trzeba było też zostać radnym by było 3200,ale nikt niechcial wybrać takiego tumana co a teraz zazdrości i wypisuje kto. Ile zarabia
Ad persona , nie ma co dziwić innym włodżom
jak zawsze i jak wszędzie. Nie można zmarnować okazji, jak jest aparat i może być zdjęcie. Okoliczności nie są ważne. :):):):):) buuuuuahahahahhahahaha
Okoliczności są bardzo ważne wszyscy powinni siedziec
Wiecie ile teraz będzie zarabiał burmistrz Żmigrodu ??? bagatela 22 000 zł.-nie żle co? A radni 3200...