Reklama

Smog nie odpuszcza. Pomiary alarmują

Zła jakość powietrza od początku stycznia jest w całym naszym powiecie. Podobna sytuacja występuje w całej Polsce i jest efektem niskich temperatur oraz bezwietrznej pogody, przez które w sezonie grzewczym gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na ciepło. W wielu domach oznacza to intensywniejsze palenie w starych piecach na węgiel i drewno, a emitowane przez tzw. kopciuchy pyły zawieszone nie są rozwiewane i zalegają nad miejscowościami.

Jak powiedział nam Karol Bilski z Alarmu Smogowego Oborniki Śląskie, zapotrzebowanie na ciepło podczas mrozów wzrasta gwałtownie szczególnie w domach nieocieplonych lub źle ocieplonych. W niektórych miejscach w naszym powiecie zainstalowane są czujniki monitorujące wielkość zanieczyszczeń będących efektem ogrzewania domów kopciuchami. Kilka z nich należy do ESA NASK (Edukacyjna Sieć Antysmogowa NASK). Wyniki z nich na bieżąco zamieszczane są w internecie. Mierzą stężenie szkodliwych pyłów PM10 i PM2,5. Znajdują się przy Szkole Podstawowej Specjalnej w Żmigrodzie, SP im. Bolesława Chrobrego w Żmigrodzie i SP w Ujeźdźcu Wielkim. Pokazują one, że stale, w ciągu każdego dnia od początku stycznia, stężenia tych pyłów przekraczają dopuszczalne normy kilkukrotnie. 21 stycznia było nawet ponad 10-krotnie wyższe niż dopuszcza norma.

Reklama

Wielokrotne przekroczenie norm

Karol Bilski dokonał pomiaru zwartości szkodliwych pyłów za pomocą miernika mobilnego na terenie części gminy Oborniki Śl. O ile jeszcze w połowie grudnia w większości miejsc stężenie mieściło się w normie – choć niechlubnym wyjątkiem jest tu Uraz, to już w styczniu przekroczenie było wszędzie, nawet w zdecydowanej większości terenów leśnych! Niestety, taka sytuacja zapewne była na terenie całego powiatu i nie należy się spodziewać, aby poprawiła się w najbliższych dniach.

Reklama

W takich warunkach spędzamy co roku cały sezon grzewczy, co oznacza, że znaczną część życia oddychamy niezdrowym powietrzem – powiedziała nam Joanna Bilska z Alarmu Smogowego Oborniki Śląskie. Jak podkreśliła, składniki smogu przenikają przez płuca do krwiobiegu i docierają do wszystkich organów, wywołując przewlekłe stany zapalne, a w skrajnych przypadkach także nowotwory. Zanieczyszczone powietrze łatwo powiązać z chorobami układu oddechowego, astmą czy zapaleniem zatok.
Drobne pyły zawieszone są również nośnikiem wirusów, co przekłada się na większą liczbę zachorowań, m.in. na grypę. Smog zwiększa też ryzyko cukrzycy, chorób neurodegeneracyjnych, udarów oraz schorzeń serca.

Badania pokazują, że odpowiada on nawet za jedną trzecią zgonów związanych z chorobami układu krążenia – zaznaczył Karol Bilski.

Reklama

Program wyhamował, dezinformacja trwa

Jak wynika z informacji prasowej Piotra Siergieja, rzecznika Polskiego Alarmu Smogowego, Program Czyste Powietrze – kluczowe narzędzie finansujące wymianę starych pieców – wyraźnie straciło impet. W pierwszym tygodniu stycznia 2026 roku złożono zaledwie 704 wnioski, podczas gdy w 2024 roku tygodniowa średnia przekraczała 5,2 tys. To ponad czterokrotny spadek, który przekłada się na wolniejsze tempo likwidacji kopciuchów i zatrzymanie poprawy jakości powietrza. W ciągu ostatnich 10 lat w Polsce wymieniono około miliona starych urządzeń grzewczych zanieczyszczających powietrze. Nadal jednak działa 2,5 mln kopciuchów. Alarm Smogowy wskazuje także na fikcyjną egzekucję uchwał antysmogowych. Kontrole są znikome, a tysiące osób nadal łamie prawo bez konsekwencji.

Reklama

W internecie regularnie pojawiają się treści pomniejszające lub negujące szkodliwość pyłów PM10 i PM2,5, a tym samym podważające sens wymiany starych pieców. Część z nich opiera się na wyrwanych z kontekstu danych lub podważa ustalenia nauki. Choć nie ma dowodów na zorganizowaną kampanię zewnętrzną, narracje te wpisują się w znany schemat dezinformacji uprawianej przez Rosję: podważanie wiedzy ekspertów, instytucji i potrzeby działań systemowych. Między innymi po to, aby nadal opalać węglem tak, jak kiedyś importowanym, bo tańszym, z Rosji. Tymczasem szkodliwość smogu i konieczność likwidacji kopciuchów należą do najlepiej udokumentowanych faktów współczesnej medycyny.

Trudniej i drożej

Reklama

W listopadzie 2024 roku program Czyste Powietrze został wstrzymany i od tego momentu nie można było składać wniosków. Podobno dlatego, że było wiele nadużyć. Należało zmienić zasady. W pierwszej połowie 2025 roku został wznowiony, ale z wieloma obostrzeniami. Pojawiła się konieczność – wraz z wymianą źródła ogrzewania, wykonania termomodernizacji budynku, a wcześniej przeprowadzenia audytu energetycznego. W efekcie program został bardzo skomplikowany, sformalizowany, wymagane jest przygotowanie dużej ilości dokumentów. Termomodernizacja przy wymianie kopciucha nie jest konieczna w kontekście wyeliminowania emisji szkodliwych pyłów, choć zawsze wpływa na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i przeciwdziałanie zmianie klimatu. Jednak dla niektórych osób może być problemem nie do przejścia, jeśli się okaże, że termomodernizacja oznacza generalny remont domu. Koszt może być ogromny.

Tymczasem tak jak kiedyś otrzymywało się 100% przyznanej dotacji przed wymianą pieca, tak teraz jest to 30%. Resztę trzeba wyłożyć samemu. Ponadto jak powiedziała nam Joanna Bilska, na resztę pieniędzy, już po przeprowadzeniu inwestycji, trzeba czekać teraz nawet rok! Do tego za audyt trzeba zapłacić na początku, co kosztuje około 1,5 tys. zł, również z własnych środków. Te pieniądze są zwracane tylko wtedy, gdy ktoś zrealizuje wszystkie zalecenia wynikające z audytu. Jeśli koszt tego jest dla danej osoby za duży i nie skorzysta z programu Czyste Powietrze, za wykonany audyt nikt pieniędzy nie zwróci. To nie wszystko. Zwrot pieniędzy za wykonanie termomodernizacji jest rozliczany według urzędowych stawek, które – jak mówią państwo Bilscy, są zaniżone. W efekcie na całe przedsięwzięcie trzeba wyłożyć więcej niż wynika to z przyznanej dotacji. Do tego tak, jak kiedyś wielkość dotacji dotyczyła kwoty brutto, teraz obliczana jest z kwoty netto. Innymi słowy jest drożej, jest większe ryzyko, do tego całość jest trudniejsza w realizacji.

Reklama

Do 2024 roku program się rozwijał, zainteresowanie było ogromne – powiedział nam Karol Bilski.

Przeprowadzone od tamtego czasu zmiany bardzo go wyhamowały. Donald Tusk tworząc rząd zapowiadał przyspieszenie walki ze smogiem i masową termomodernizację domów. Po ponad dwóch latach rządzenia perspektywa oddychania w Polsce powietrzem wolnym od smogu oddala się.

Aplikacja nowagazeta.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/01/2026 21:01
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    eko - niezalogowany 2026-02-01 00:23:24

    No w Szwecji każdy ma koło domu stosy drewna porąbane i poukładane na opał ,bo drewno jest ekologiczne !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zrobcie coś,byle szybciej - niezalogowany 2026-02-01 00:30:01

    Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca powstanie taka ustawa , że będzie całkowity zakaz palenia w kopciuchach.TO JEST DRAMAT.DRAMAT!!!NA PODWÓRKO WYJŚĆ SIE NIE DA!tak strasznie śmierdzi dymem bo sąsiad sąsiadowi zatruwa!! I nic nie można zrobić?!?! A W CO DRUGIM DOMU LUDZIE CHORUJĄ NA SMIERTELNE CHOROBY

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama