Prokuratura prowadzi intensywne śledztwo w sprawie tragicznego wydarzenia, które ponad rok temu miało miejsce w parku miejskim w Trzebnicy. To wtedy porywisty wiatr złamał jedno z drzew w trzebnickim parku. Spróchniały pień spadł na przechodzącego alejką 19-latka. Chłopak doznał poważnych obrażeń i do dzisiaj jeździ na wózku. Później okazało się, że drzewa od dawna przeznaczone były do wycinki. Wrocławska prokuratura sprawdza, czy mogło dojść do zaniedbań.
O tragicznym w skutkach zdarzeniu pisaliśmy na początku października zeszłego roku. Nad Trzebnicą szalała wichura. 19-latek szedł jedną z alei w parku w Trzebnicy, któremu niedawno nadano im. Pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich. Odłamany od drzewa suchy konar nagle spadł na Błażeja, który w wyniku zdarzenia doznał poważnych obrażeń kręgosłupa. Wkrótce okazało się, że suche drzewa od dawna przeznaczone były do wycinki, ale przez kilka miesięcy urzędnicy nic z tym nie robili.
Rozmawialiśmy z mamą Błażeja. Udało nam się też uzyskać informacje dotyczące prowadzonego śledztwa.
[middle1]Cały artykuł dostępny jest papierowym wydaniu NOWej Gazety Trzebnickiej, ale już dzisiaj możesz go przeczytać. Wystarczy wykupić płatny dostęp do treści PREMIUM. Zapraszamy...
NOWOŚĆ: Po wykupieniu możesz też przeglądnąć całą gazetę w formacie PDF.

...
Spokojnie, ten tekst możesz przeczytać w całości. Dołącz do nas już teraz! Będziesz mógł czytać wszystkie teksty, bez ograniczeń. Sprawdź, co zyskasz.
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak dla mnie właściciel terenu powinien zapłacić: 1. Za wszystkie wydatki związane z rehabilitacją Błażeja 2. Za wszystkie wydatki rodziców 3. Za utratę czasu na wypoczynek rodziców i Błażeja 4. Za stres, ból i łzy całej rodziny 5. Rekompensatę za wszystko inne Tak ok 100 000 000 złotych
Oczywiście,że to wina urzędników! Ich zaniedbań! Drzewa były do wycinki i zwlekali z tym,nawet nie zabezpieczyli tego miejsca! Powinni chłopakowi za wszystko zapłacić! Zwrot kosztów,sowitą rentę i karę wysoką! Ktoś w końcu jest za to odpowiedzialny!!!