Reklama

Do dwóch razy sztuka - listy, polemiki, komentarze

23/07/2014 11:40
Pod względem obrony sklasyfikowano zespół Polonii jako trzeci od końca po Prochowiczance i Ilance, ponieważ tylko te drużyny straciły więcej bramek od naszego zespołu.

III liga to nie B- klasa i amatorszczyzna niestety nie popłaca. Tymczasem odnosiło się wrażenie, że od dłuższego już czasu nasz zespół III ligowy prowadzony był w taki właśnie sposób.

Kryzys w funkcjonowaniu zespołu dał się zauważyć już w sezonie 2012/2013, kiedy to sygnałem alarmowym była słaba gra zespołu, a utrzymała się ona w III lidze w tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, jakim było wycofanie z rozgrywek zespołu Polonii Słubice.

Sezon 2013/2014 to powielenie błędów z poprzedniego sezonu. Nie wyciągnięto wniosków i nie zastosowano środków naprawczych w celu ustabilizowania gry zespołu przynajmniej na średnim poziomie. Przez cały sezon bowiem drużyna "ciułała" punkt po punkcie, grając bez polotu, bez koncepcji, po prostu źle; stając się typowym dostarczycielem punktów niemalże dla każdej drużyny.

Obserwując uważnie działania kierownictwa klubu odnosiło się wrażenie, że są to działania pozorowane, niewiele mające wspólnego z zarządzaniem półprofesjonalnego klubu piłkarskiego. Na dłuższą bowiem metę nie da się prowadzić zespołu III ligowego metodami wyjętymi wprost z lig amatorskich. Tu potrzebni są profesjonaliści i to począwszy zarówno od zwykłego członka zarządu, a skończywszy na trenerze.

Jak już wspomniałem kryzys w zespole rozpoczął się w sezonie 2012/1013, kiedy to drużynę prowadził "prostą drogą" do IV ligi p. Adamczyk. Jako premię za ten "wyczyn" otrzymał ponownie drużynę do prowadzenia w sezonie 2013/2014. Nagrodę temu, ko wskaże mi kierownictwo klubu w Polsce i za granicą, w którym zawiera się kontrakt na prowadzenie zespołu z człowiekiem, który przyczynił się do jego degradacji. Tak postąpiło kierownictwo trzebnickiego klubu z p. Adamczykiem. Po serii niepowodzeń w sezonie 2013/2014 wreszcie zdecydowano się na rozwiązanie współpracy z tym panem. Prowadzenie zespołu powierzono dwóm starszym, czynnym jeszcze zawodnikom. Rozwiązanie to nie dało spodziewanych efektów w postaci lepszej gry zespołu, bo nie mogło dać. Po pierwsze byli to jeszcze czynni zawodnicy, a po drugie bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu drużyny III ligowej, które powinni nabierać w niższych klasach amatorskich. Dlaczego pytanie, kiedy zespół dość długo dołował, nie zdecydowano się zatrudnić trenera z dorobkiem zawodowym i praktyką, pozostaje bez odpowiedzi. W efekcie takiego działania zespół zakończył sezon w strefie spadkowej. Odnosi się wręcz wrażenie, że o to właśnie kierownictwu klubu chodziło.

W trakcie rozgrywek w sezonie 2013/2014 drużyna została pozbawiona trzech punktów za wygrany mecz z Karninem. Przypominam, że była to kara za grę nieuprawnionego zawodnika, którym był grający trener. Pytanie: gdzie było wówczas kierownictwo zespołu? pozostaje pytaniem retorycznym. Czyż nie była to amatorszczyzna? Za zaistniały wypadek nikt nie poniósł konsekwencji, wszyscy w klubie udawali, że nic się nie stało, a zespół przegrywał nadal. Okazało się dzisiaj, jak bardzo przydałyby się te stracone w zupełnie bezsensowny sposób 3 punkty. Nie byłoby strefy spadkowej.

Tymczasem jak się dowiadujemy, szczęście znów się uśmiechnęło do Polonii Trzebnica. Po raz drugi zresztą. Otóż na skutek wycofania się z rozgrywek III- ligowych zespołu z Ośna Lubuskiego, Polonia Trzebnica zachowała status III - ligowca. Trzeciego razu może nie być. Dlatego już dziś apeluję do osób odpowiedzialnych za zespół: zróbcie wszystko co w waszej i nie tylko w waszej mocy, by sytuacja drużyny z ostatnich dwóch lat nie powtórzyła się. Myślę, że nie trzeba nikomu udowadniać, jak trudno zdobyć jest awans sportowy, a jak łatwo jest być zdegradowanym. Takiemu miastu jak Trzebnica należy się zespół piłkarski w III lidze, który od wielu już lat wrósł w ten krajobraz rozgrywkowy. Należy uczynić wszystko, by lata pracy trenera p.Ireneusza Mamrota i prezesury p. Edwarda Moskwy nie zostały zmarnowane.

Jeśli bowiem w nowym sezonie zespół będzie grał tak jak w poprzednich, to nie wróżę mu sukcesów nawet w IV lidze.

U steru rządów w klubie już trzeci sezon są ci sami ludzie. Efekty ich rządów widać, aż nadto. Moim i nie tylko moim zdaniem ludzie ci powinni dać sobie spokój z prowadzeniem klubu i przekazać stery rządów innym, nowym ludziom. Nie uwierzę bowiem w teorię, iż w takim mieście jak Trzebnica nie znajdzie się kilku prawdziwych zapaleńców, którzy tak poprowadzą sprawy zespołu tak, by nie powtórzyły się sytuacje z dwu poprzednich sezonów, by na nowo zyskać sympatię kibiców, a poprzez to zwiększać dochody klubu ze sprzedanych biletów. Frekwencja na stadionie w trakcie skończonych rozgrywek w sezonie 2013/2014 wyglądała bowiem zatrważająco.

Na początku sezonu szumnie zapowiadano preferencje miejscowych zawodników w wyjściowym składzie zespołu. Ten pomysł realizowano jedynie na początku sezonu, po czym powrócono do poprzednich nawyków zatrudniając nic nie lepszych zawodników, pozyskanych z tzw. łapanki. Tymczasem nasi chłopcy grają w klubach ościennych. Po zakończonych rozgrywkach widać jak na dłoni, że nie był to pomysł trafiony, ewentualnie szwankowała selekcja zawodników dobieranych do zespołu.

W klubie zatrudnia się 14 trenerów, którzy zajmują się szkoleniem około 300 zawodników w różnych kategoriach wiekowych, mających w przyszłości zasilać pierwszy zespół. Ci szkoleniowcy to przeważnie czynni zawodnicy bez należytego przygotowania fachowego i przede wszystkim bez należytego doświadczenia.Tymczasem przeglądając składy wyjściowe na mecze III ligowe przez lupę należy szukać nazwisk zawodników miejscowych. Nasuwa się zatem wniosek, iż z tym szkoleniem w klubie nie jest tak całkiem dobrze. Odnosi się wrażenie, że wszyscy ci tzw. "trenerzy" czynią to "dla kasy", za nic mając wyszkolenie dobrych piłkarzy.

Mając fatalne doświadczenie z zatrudnieniem jako trenera – czynnego zawodnika, słyszy się dziś o powrocie do tego modelu. Do prowadzenia zespołu III-ligowego zatrudniono starszego, jeszcze czynnego zawodnika, człowieka bez dorobku zawodowego, który już prowadził zespół w poprzednim sezonie, bez sukcesów zresztą. Dowodzi to, że ludzie zarządzający klubem niczego się nie nauczyli. Nie wyciągnęli żadnych wniosków z poprzednich sezonów. Wciąż powielają stare błędy. Oby nie było za późno.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kibic1 - niezalogowany 2014-07-25 14:00:05

    Autor artykułu ma TROCHE racji bo w klubie jest nieład i chaos, powinno byc to lepiej zoorganizowane ale jak to zrobic bez odpowiednich funduszy? Dofinansowanie od gminy to kropla w morzu potrzeb! Trenerzy pracuja za smieszne pieniądze które dostaja z duzym opoznieniem więc jak to juz wczesniej pisano robią to z wlasnej pasji a nie dla pieniedzy. Poza tym autor, który wychwala tak trenera Mamrota chyba nie wie ze p. Kolodziej czyli nowy czynny trener to były asystent trenera Mamrota z Chrobrego Glogów. Skoro Mamrot mu zaufał, to moze my tez powinnismy? Wiaodmo ze wychowankowie nie powinni przesiadywac na stawach z piwami w reku ale czy to tylko ich wina? Skoro wszyscy o tym wiedza to moze wyciagniecie odpowiednich konskewencji by cos zmienilo? Na szczęscie w klubie dzieje sie tez sporo dobrego o czym swiadczy ilość grup treningowych. Dzieci mają super warunki do trenowania i miejmy nadzieje ze za pare lat bedizmey mieli pocieche z tych maluchów ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rodzic - niezalogowany 2014-07-24 14:50:21

    Moje dziecko jest zawodnikiem Polonii od kilku dobrych lat ,na zebraniach z rodzicami omawiane były na prezentacjii zasady funkcjonowania klubu. Czytając ten artykuł zastanawiam sie skąd taki człowiek to wziął i jak może pisac w gazecie takie bzdury?!Prosze wziasc po uwage ze III liga jest amatorska a nie zawodowa,ludzie pracują w wolontariacie ,klub liczy ponad 300 zawodników .Trenerzy naprawde sie przykładaja do zajęc ,dzieci mają zapewnioną dobrą opieke ,mogą sie rozwijac a co najwazniejsze sprawia im to radosc i sa zadowolone z zajęc!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibic - niezalogowany 2014-07-23 16:29:16

    wstyd wstyd dla gazety Nowa jak zwykle wydają artykuł bez sprawdzenia,konsultacji z osobami zainteresowanymi śmieszny pan pisze ze na początku sezonu grali wychowankowie a potem już nie, a jak mieli grać? jak panowie poczuli trochę III ligi i zaczęli się bawić wielokrotnie łapani przez przedstawicieli klubu na imprezach alkoholowych w parkach na stawach wiec panie pseudo redaktorze mieli to tolerować? zastanów się człowieku co piszesz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości