Reklama

Publiczne pieniądze wydawane są na kolejne umowy z prawnikami...

24/09/2013 10:38
Docieramy do kolejnej ciekawej umowy, jaką gmina zawarła z kancelarią prawną. Tym razem zawarto ją 2 stycznia 2013 r. I nie sam fakt zawarcia umowy jest ciekawy, ale to, w jaki sposób została ona skonstruowana oraz to, za co właściwie burmistrz owej kancelarii płaci. Gdy przeglądamy dokument, okazuje się, że gmina zawarła kolejną umowę z kancelarią SWWB z Wrocławia. Tytuł: "Umowa o świadczenie obsługi prawnej".

Próbujemy dociec o jaką obsługą chodzi? I tu powstaje problem. Czytając umowę, tylko paragraf 1, dotyczy tego, czym ma zajmować się owa kancelaria. Jego treść jest jednak bardzo ogólna. A brzmi on tak: "Zleceniodawca (gmina Trzebnica – przyp. red.) zleca a Zleceniobiorca przyjmuje do wykonania czynności w zakresie doradztwa w sprawach prawno – organizacyjnych". O jakie doradztwo chodzi, czego dotyczy, czy doradztwo ma być w sprawie opiniowania uchwał? A może chodzi o doradztwo w sprawie wysyłania sprostowań do naszej gazety? Tego już w umowie nie opisano. Jedno jest jasne, umowę zawarto do końca 2013 roku, a kancelaria prawna ze swe "usługi" zainkasuje z gminy 7150 zł. W tym miejscu warto dodać, że w 2012 roku z tą samą kancelarią, burmistrz Marek Długozima, podpisał dwie umowy. Obie w dniu 20 listopada. Za umowę, na doradztwo w sprawie wdrożenia prawa odpadowego, czyli tak zwanej "ustawy śmieciowej", gmina zapłaciła 24,6 tys. zł, a za umowę, która była zawarta na niecałe półtora miesiąca,  w ramach której, pisano sprostowania do naszej gazety, gmina z publicznych pieniędzy zapłaciła 7195,50 zł. Razem wrocławska kancelaria zainkasowała więc 31 tys. 750,50 złotych.

Dodajmy, że gmina w tym czasie miała już umowę, na stałą obsługę prawną z inną kancelarią, która tylko w 2012 roku zarobiła ponad 63 tys. złotych.

My zastanawiamy się, dlaczego burmistrz zawiera kolejne umowy na obsługę prawną, tym bardziej, że np. prosty wniosek o sprostowanie może napisać każdy i szkoda wydawać na ten cel publiczne pieniądze. Czy nie lepiej za ponad 7 tys. zł kupić np. niezbędne pomoce naukowe do gminnych szkół czy przedszkoli? W końcu, w urzędzie pracuje burmistrz, dwóch zastępców i sekretarz, którzy jak sądzimy umieją napisać pismo i zażądać sprostowania.

 Tajne umowy?


To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Okazuje się, że umów z prawnikami zawarto więcej, ale robią to już jednostki gminne oraz gminne spółki. Od lutego próbujemy od burmistrza wyegzekwować pokazanie nam owych dokumentów. Chcemy mieszkańcom przedstawić ile publicznych pieniędzy pochłaniają umowy z prawnikami, czy są one zasadne oraz czy wybrano najtańsze i najkorzystniejsze oferty, o ile w ogóle przeprowadzano jakiś przetarg, czy choćby zapytanie o cenę.

Niestety, burmistrz Marek Długozima do dzisiaj nie chce nam pokazać dokumentów. Ostatnio stwierdził, że udostępnienie faktur i umów, to według niego informacja przetworzona, czyli taka, którą urząd musi wytworzyć od nowa. Naszym zdaniem pokazanie dokumentów, to nie wytwarzanie, a jedynie udostępnianie informacji, która jest w posiadaniu organu. Zastanawiamy się także, dlaczego burmistrz wyszukuje różne kruczki prawne, by utrudnić nam dostęp do tych umów. A może tak właśnie doradzają mu prawnicy, z którymi umowy zawarto? Być może kwoty na umowach są tak wysokie, że burmistrz postanowił się nimi nie chwalić?

Podejrzewamy też, że umowy na obsługę jednostek i spółek zawarto z kancelariami, które już obsługują gminę.

Do sprawy wrócimy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ania - niezalogowany 2013-10-07 11:08:05

    Z tego co pamiętam, Nowa pisała ile na prawników wydaje się w innych gminach. Tu jest inna ciekawa rzecz. Burmistrz podpisał umowę na obsługę prawną, dla swojego kolegi, który startował z jego list wyborczych, a teraz podpisuje kolejne. Żadnych przetargów, nic. Rozdaje kasę komu chce...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    M - niezalogowany 2013-10-05 16:32:51

    Zastanawia mnie jedno. Dlaczego Pan Redaktor Naczelny koncentruje się na Gminie Trzebnica ? Nie mam pojęcia czy 31 tysi za obsługę prawną to dużo czy mało bo sam takich usług nie zamawiam. Gdybym mógł porównać wydatki Długozimy na obsługę prawną w wydatkami Pana Starosty i innych Burmistrzów i Wójtów w powiecie, to mógłbym wyrobić sobie zdanie a tak muszę polegać na Panu Redaktorze i nie za bardzo wiem czy mu wierzyć czy nie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    krotkie lato - niezalogowany 2013-10-04 19:14:26

    Gdyby nie kancelarie prawne to Długozima nie zabrał by głosu w żadnej sprawie .On na niczym kompletnie się nie zna. Ma kupe naszej kasy w swoich rękach i za wszystko płaci ogromne pieniądze bo nikt mu tego nie zabroni. Napewno nie radni którzy zagłosują za nim choćby to była nawieksza bzdura i glupota.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo NowaGazeta.pl




Reklama